Choć w Charlotte nie udało mu się spełnić oczekiwań zarządu, to w Orlando są świadomi jego doświadczenia oraz kunsztu, dlatego postanowili dać mu w NBA drugą szansę. Steve Clifford po zaledwie kilku tygodniach opuszcza rynek wolnych trenerów.

 

Jako pierwszy informacjami o zatrudnieniu Steve’a Clifforda podzielił się Adrian Wojnarowski z ESPN. Według doniesień, zespół porozumiał się z trenerem w sprawie 4-letniego kontraktu. Clifford w Orlando przejmie młodą drużynę, przed którą jeszcze wiele pracy, by stanowić zagrożenie we wschodniej konferencji. Jeff Wetlman – prezes drużyny postrzega nowego szkoleniowca jako dobrą kombinację koszykarskiej taktyki, dyscypliny oraz wychowawstwa dla wschodzących gwiazd.

Zobacz produkty, które wybraliśmy dla Ciebie!

Clifford ma bardzo dobrą opinię w środowisku trenerów. Jeden z najlepszych specjalistów od defensywy. Jednak jego filozofia w rotacji Charlotte Hornets po pewnym czasie przestała się sprawdzać, stąd decyzja o rozstaniu. Przed rozmowami z Magic, Clifford spotkał się z Suns i Bucks, jednak ci postawili odpowiednio na Igora Kokoskova i Mike’a Budenholzera. Clifford opuścił 21 meczów poprzedniego sezonu z powodu problemów zdrowotnych. Teraz przekonuje jednak, że wszystko ma pod kontrolą.

W Orlando Cliff zastąpi Franka Vogela. Aż siedem tygodni zajęło Magic szukanie nowego szkoleniowca. Detroit Pistons i Toronto Raptorsp pozostają na ten moment jedynymi ekipami, w których nie wybrano jeszcze nowego head-coacha. Przed Magic natomiast draft, w którym wybierają z “szóstką”. Rok temu postawili na perspektywicznego Jonathana Isaaca. Niewykluczone, że Clifford będzie miał swój pomysł na przebudowanie dość niespójnej rotacji.

Zobacz także: Warriors mocnym faworytem
fot. Aaron Doster
Michał Kajzerek
@mkajzerek