New Orleans Pelicans nadal nie ustalili warunków kontraktu z Rajonem Rondo, więc musieli się zabezpieczyć. Natomiast Orlando Magic nie pozwolili nikomu podkraść jednego z najlepszych zawodników w rotacji.

 

Do drużyny z Luizjany trafił Elfrid Payton. Zawodnik uzgodnił warunki rocznego kontraktu i najprawdopodobniej będzie dla drużyny wsparciem z ławki. Ma za sobą niezły okres w Phoenix, gdzie dla miejscowych Suns notował średnio 11,8 punktu, 6,2 asysty i 5,3 zbiórki trafiając 43,5 FG%. Jest niezłym podającym i dobrze radzi sobie w penetracjach. Największym problemem Paytona jest brak rzutu za trzy. Pels powinni go traktować jako drugą opcję za Rajona Rondo, ale z Rajonem się jeszcze nie dogadali. Swoją drogą – Elfrid od RR9 mógłby się wiele nauczyć. Niewykluczone, że obecność weterana w rotacji Pels również była motywacją Paytona.

Zobacz produkty, które wybraliśmy dla Ciebie!

Tymczasem Orlando Magic nie pozwolili nikomu przechwycić zastrzeżonego agenta – Aarona Gordona. Indiana Pacers miała się po skrzydłowego zgłosić, ale ostatecznie Magic porozumieli się z Gordonem w sprawie 4-letniego kontraktu za 84 miliony dolarów. Wychowanek Arizony cały czas się rozwija. Przed nim kilka niezwykle ważnych sezonów, które pozwolą ocenić, na co tak naprawdę go stać. W 58 meczach minionych rozgrywek, notował na swoje konto średnio 17,6 punktu, 7,9 zbiórki i 2,3 asysty trafiając 43,4 FG% oraz 33,6 3PT%. Ciągle się rozwija, m.in. pracując nad rzutem trzypunktowym.

Zobacz także: Twitter reaguje na LBJ-a w Lakers
fot. Kim Klement
Michał Kajzerek
@mkajzerek