Jeśli jesteś fanem trash-talkingu, a pojedynki centrów z lat 90-tych wspominasz z nostalgią do dziś, trudno wyobrazić sobie ligę bez Joela Embiida. Każdego, kto lubi, gdy koszykówce na najwyższym poziomie towarzyszy nieco ciętego języka, powinien cieszyć fakt, że w tym sezonie do ligi dołączyło kilku centrów, którzy chętnie staną do rywalizacji z JoJo.

 

Nie tak dawno skupialiśmy się na słownych utarczkach Embiida z DeAndre Aytonem. Dziś #1 Draftu 2018 pokazał, że jego pewność siebie to nie tylko puste słowa i może w lidze sporo namieszać. W tym samym czasie na parkiecie w Filadelfii swój pierwszy poważny test w NBA przechodził Mo Bamba. Jak 20-latek wypadł przeciwko starszemu o 4 lata Embiidowi?

SPRAWDŹ AKTUALNE KODY RABATOWE NA DUŻERABATY.PL

Joel szkolił najpierw Nikolę Vucevica, później przyszedł czas na sprawdzenie młodego debiutanta. Przewaga siłowa, póki co, jest zdecydowanie po stronie Embiida. Okazuje się jednak, że Bamba także potrafi wykorzystać swoje warunki fizyczne i umiejętności w walce z bardziej doświadczonym rywalem.

Jeśli myślicie, że po zakończeniu meczu emocje opadły, jesteście w błędzie.

Słowne utarczki podkoszowych powinny być w tym sezonie chlebem powszednim. Możemy pomału szykować się na niejedną wojnę w post-up.

fot. Joel Embiid/Instagram
Czytaj także: LaMelo Ball rozpoczyna bójkę!