Tymczasem Kanada przygotowuje się do walki o medale w trakcie zbliżających się Mistrzostw Świata w Chinach. W rotacji trenera Nicka Nurse’a jest siedemnastu zawodników z NBA. Brakuje jednak Andrew Wigginsa.

Nick Nurse na fali swojego sukcesu z Toronto Raptors, został przez reprezentację Kanady zaproszony do pracy w roli head-coacha. Propozycję przyjął z szerokim uśmiechem na twarzy i jest w trakcie pracy nad budową składu. Kanadyjczycy w ostatnich latach wprowadzili do najlepszej ligi świata wiele interesujących nazwisk, które będą decydować o ewentualnym sukcesie reprezentacji podczas zbliżających się Mistrzostw Świata. Aż siedemnastu graczy z NBA pojawi się na obozie kadry, tylko dwunastkę Nurse będzie mógł zabrać do Chin. W tym gronie nie będzie Andrew Wigginsa, który odpuścił grę dla drużyny narodowej, by lepiej przygotować się do nadchodzącego sezonu.

SPRAWDŹ AKTUALNE KODY RABATOWE NA DUŻERABATY.PL

W Minnesocie panuje opinia, że rozgrywki 2019/2020 będą w wykonaniu Wigginsa przełomowe, dlatego młody gracz ma się skupić na rozwijaniu swoich umiejętności. Co z tego będzie? Przekonamy się wkrótce. Wcześniej jednak Kanada pojedzie na turniej do Chin. Wśród tych, którzy zjawią się na obozie i powalczą o względy trenera Nicka Nurse’a znaleźli się:

Jamal Murray (Denver Nuggets)
Tristan Thompson (Cleveland Cavaliers)
Shai Gilgeous-Alexander (Oklahoma City Thunder)
R.J. Barrett (New York Knicks)
Nickeil Alexander-Walker (New Orleans Pelicans)
Brandon Clarke (Memphis Grizzlies)
Kelly Olynyk (Miami Heat)
Cory Joseph (Sacramento Kings)
Dwight Powell (Dallas Mavericks)
Dillon Brooks (Memphis Grizzlies)
Trey Lyles (San Antonio Spurs)
Khem Birch (Orlando Magic)
Mfiondu Kabengele (Los Angeles Clippers)
Nik Stauskas (Cleveland Cavaliers)
Chris Boucher (Toronto Raptors)
Luguentz Dort (Oklahoma City Thunder)
Marial Shayok (Philadelphia 76ers)

To młoda grupa, przed którą dopiero zostaną postawione ambitne zadania związane z walką w międzynarodowej czołówce. Turniej MŚ może być jednak początkiem ekscytującego projektu dla reprezentacji z kraju klonowego liścia. W tej grupie jest kilku naprawdę perspektywicznych graczy, od których oczekuje się wielkich rzeczy na poziomie NBA. Bez wątpienia napsują sporo krwi niejednemu rywalowi. Liderem składu wydaje się być Jamal Murray, choć rolę weterana odegrają także Tristan Thompson i Cory Joseph. Trzeba im się bacznie przyglądać.

Zobacz także: Najważniejszy zawodnik w historii
fot. Matthew Stockman/Getty Images
Michał Kajzerek
@mkajzerek