Nie ma to jak rozpocząć weekend z NBA. Dziś byliśmy świadkami kilku rekordów, zarówno w wykonaniu pojedynczych graczy, jak i całych teamów. Nie zawiódł nas Russell Westbrook, nie zawiedli też mistrzowie z Cleveland. Zaczynamy przegląd najlepszych spotkań!

 

Thunder – Timberwolves 86:96

Jeszcze nie tak dawno opisywaliśmy niecodzienne quadruple-double Jamesa Hardena. Dziś Russell Westbrook (21pkt/12as/11zb) do swojego, rekordowego, bo 19 w sezonie triple-double, także dołożył 10 strat, a Thunder przegrali w Minneapolis. Wolves ze świetnie dysponowanym Karlem-Anthonym Townsem (29pkt/17zb) w ciągu kilku dni pokonali Rockets i Thunder. Dziś zatrzymali Thunder na 38% skuteczności. W kolejnym meczu, przeciwko Mavericks, powinno być im jeszcze łatwiej, bo do składu najprawdopodobniej wróci Zach Lavine.

Cavaliers – Kings 120:108

Kibice Cavs śmiało mogą odetchnąć z ulgą. Po porażkach w Utah i Portland, mistrzowie wrócili na właściwe tory i wreszcie mogli polegać na kogoś spoza trójki Irving-James-Love. Cała drużyna Cavaliers rozegrała dziś dobre spotkanie, a najmilej swoich nowych kolegów zaskoczył Kyle Korver, rzucając w swoim trzecim występie w mistrzowskich barwach 18 punktów. Oczywiście Kyrie Irving (26pkt) i Lebron James (16pkt/15as) w występie poprzedzającym rewanż za zeszłoroczne finały, także nie próżnowali:

https://www.youtube.com/watch?v=X9_MqpoXtVQ

Sprawdź produkty, które wybraliśmy dla Ciebie! 

Nets – Raptors 113:132

Oglądając w akcji Nets i Raptors można odnieść wrażenie, że jesteśmy na obu końcach NBA. Z jednej strony drużyna, która przegrywa 9 raz z rzędu i właściwie nie wiadomo, czy za rok będzie z nią lepiej. Z drugiej, najlepiej punktujący team we wschodniej konferencji, który właśnie dziś ustanowił punktowy rekord organizacji. DeMar DeRozan (28pkt) po raz kolejny udowodnił swoją wielkość, a w sumie aż 7 graczy Raptors rzuciło przeciwko Nets dziesięć, lub więcej oczek.

 

Celtics – Hawks 103:101

Powroty do domu w NBA nie są łatwe. No chyba, że ma się obok siebie Isaiaha Thomasa. Al Horford nie miał dziś łatwego życia pod koszem, do którego trafiał wielokrotnie jako gracz Hawks. Gospodarze z Atlanty przed meczem z Celtics wygrali 12 z ostatnich 16 spotkań, jednak dziś, jeszcze 3 minuty przed końcem 3. kwarty tracili do C’s aż 20 punktów. Ostatnie 15 minut meczu było jednak popisem w wykonaniu dwójki Hardaway Jr-Millsap (obaj po 23pkt) i pisalibyśmy o świetnym comebacku gospodarzy, gdyby nie jedno małe zdarzenie z końcowych sekund:

https://www.youtube.com/watch?v=987fj4H-hNw

Ile razy jeszcze Thomas będzie bohaterem meczu NBA w tym sezonie? Jeśli ma to wyglądać właśnie tak – oby jak najwięcej!

Grizzlies – Rockets 110:105

Po wspaniałej serii zwycięstw Rockers przegrali drugi mecz z rzędu, jednak dziś nie pokazali się z najgorszej strony. Wszak Grizzlies to jedyna ekipa, która przeciwko takim potęgom NBA jak Rockets i Warriors ma w tym sezonie bilans 4-0. Mecz toczył się w dobrym tempie, a Rockets na minutę przed końcem drugiej kwarty prowadzili jeszcze 15 punktami. Goście z Memphis przejęli jednak kontrolę nad końcówką spotkania, m.in. za sprawą Tony’ego Allena (22pkt).  Grizzlies odnieśli trzecie zwycięstwo w czterech ostatnich meczach. Dla Rockets, mimo 2 porażek z rzędu, trzecia pozycja na zachodzie jest póki co niezagrożona.

Działo się również na innych parkietach. Utah Jazz, po zwycięstwie nad Cleveland, dziś pokonali Pistons różnicą 33 oczek, a 76ers…wygrali trzeci mecz z rzędu!  Giannis, o którym pisaliśmy wczoraj, popisał się na przykład tym:

Na kolejny przegląd parkietów NBA zapraszamy już jutro!

Grzegorz Kordylas

fot. Jonathan Bachman

Zobacz także: Na co stać Bucks z obecnym składem?