Barclays Center wypełnione kibicami, Allen Iverson kryje Briana Scalabrine, a Rashard Lewis i DeShawn Stevenson rzucają game-winnery. Pierwsza kolejka ligi założonej przez Ice Cube’a nie zawiodła oczekiwań.

 

Ponad 15 tysięcy fanów w Nowym Jorku z niecierpliwością czekało na występ Allena Iversona. The Answer pojawił się na parkiecie odwdzięczając się trafionym jumperem. Jak się później okazało, jedynym w całym meczu:

Jego drużyna, 3’s Company, pokonała team Briana Scalabrine, Ball Hogs, 61:51 (składy wszystkich drużyn tutaj). Iverson zagrał tylko przez 9 minut, notując 2 punkty, 2 asysty i przechwyt. Bohaterem drużyny 42-letniego Iversona został Andre Owens, notując dość imponujące statystyki – 20pkt/15zb/5as.

Wszystkie mecze rozgrywane są do 60 punktów, muszą zostać jednak wygrane przynajmniej 2 punktami (jak w siatkówce). Przy stanie 59:58 w meczu drużyn Power i Tri State, akcją wieczoru popisał się były gracz m.in. Dallas Mavericks, DeShawn Stevenson, trafiając game-winnera z dystansu na 62:58.

Podobna sytuacja miała miejsce w meczu drużyn 3 Headed Monsters i Ghost Ballers. Tu przy stanie 58:59 akcją 2+1 popisał się były strzelec Orlando Magic, Rashard Lewis. Po udanej akcji do zwycięstwa wystarczył trafiony osobisty.

Było również trochę strachu. Parkiet z kontuzją opuścili Jason Williams i Corey Maggette. Na szczęście oboje najprawdopodobniej wrócą na kolejne mecze.

Wyniki:

3 Headed Monsters – Ghost Ballers 62:60

Rashard Lewis 27pkt, Kwame Brown 17pkt

Ricky Davis 23pkt

Power – Tri State 62:58

DeShawn Stevenson 20pkt, Corey Maggette 15pkt

Jermaine O’Neal 18pkt, Mike James 13pkt

3’s Company – Ball Hogs 61:51

Andre Owens 20pkt, DerMarr Johnson 14pkt

Rasual Butler 22pkt, Derrick Byars 19pkt

Trilogy – Killer 3’s 60:45

Al Harrington 25pkt, James White 16pkt

Reggie Evans 18pkt, Stephen Jackson 17pkt

Czytaj także: Dziadek Ball o swoim synu i wnuku!
fot. twitter.com/thebig3
Grzegorz Kordylas