Cleveland Cavaliers i Indiana Pacers zdążyli przed startem sezonu regularnego dogadać przedłużenia kontraktów młodych graczy. To było szczególnie ważne dla ekipy z Indianapolis, która z Mylesem Turnerem wiąże spore nadzieje.

 

Turner to niezwykle utalentowany gracz młodego pokolenia. Wszechstronny wysoki, który przy odpowiednim rozwoju może być All-Starem i wyróżniającą się postacią wśród skrzydłowych. Zawodnik podpisał z Pacers 4-letni kontrakt, w którym baza to 72 miliony dolarów, niemniej kwota może dobić do 80 milionów dolarów, jeżeli uruchomione zostaną specjalne klauzulę, a o tym zdecyduje już to, czy Turner spełni założone cele. Co ciekawe, w umowie nie ma żadnej opcji – ani zawodnika, ani zespołu. Gdyby Turner nie podpisał przedłużenia kontraktu przed rozpoczęciem sezonu regularnego, za rok trafiłby na rynek wolnych agentów jako zastrzeżony gracz. W poprzednim sezonie rozegrał 65 meczów i notował średnio 12,7 punktu, 6,4 zbiórki i 1,8 bloku. Oczekiwania są znacznie większe.

SPRAWDŹ AKTUALNE KODY RABATOWE NA DUŻERABATY.PL

Za to wysoki Larry Nance Jr dogadał się z Cleveland Cavaliers. W jego umowie jest nieco mniej, ale Nance nadal może być zadowolony, że Cavs ostatecznie zdecydowali się zabezpieczyć jego przyszłość. Gracz za kolejne cztery sezony w Ohio otrzyma 44,8 miliona dolarów. Co ciekawe, kwota w umowie z każdym kolejnym sezonem będzie mniejsza. Za pierwszy rok Nance otrzyma 12,7 miliona, a już za czwarty 9,6 miliona. Cavs pozyskali Nance’a zimą w wymianie z Los Angeles Lakers. Miał pewne problemy z przystosowaniem się do rotacji Tyronna Lue, ale rozegrał kilka dobrych spotkań. W 24 meczach dla Cavaliers zdobywał 8,6 punktu i 6,8 zbiórki.

Oprócz Turnera i Nance’a, swoje debiutanckie kontrakty przedłużyli również Devin Booker z Phoenix, Karl-Anthony Towns w Minnesocie, Clint Capela z Houston oraz Justise Winslow w Miami.

Zobacz także: Kto mistrzem zachodu?
fot. Greg M. Cooper-USA TODAY Sports
Michał Kajzerek
@mkajzerek