New York Knicks przegrywając przeciwko innym “tuzom” koszykówki, czyli Cleveland Cavaliers odnotowali 17 porażkę z rzędu. Pobili tym samym rekord klubu w największej ilości kolejnych, przegranych meczów. Zdaje się jednak, że w obozie Knicksów nie specjalnie przejmują się tym szczególnym osiągnięciem.

 

 

New York z bilansem 10 zwycięstw i 46 porażek zajmują ostatnie miejsce w lidze. Po piętach depczą im równie zdeterminowani w łapaniu porażek Phoenix Suns, Chicago Bulls oraz wspomniani już Cleveland Cavaliers.

Ostatnie 3 miejsca, na koniec sezonu zasadniczego dają największe szanse na pozyskanie numeru 1 w drafcie czyli de facto możliwości zdobycia rewelacyjnego skrzydłowego Duke University Ziona Williamsona. Według nowych zasad draftu zespoły, które zajmą 3 najgorsze lokaty w NBA mają równo po 14 % szans na zdobycie “jedynki”. Czwarty kolejny zespół ma 12,5% szans. Jest więc o co walczyć.

SPRAWDŹ AKTUALNE KODY RABATOWE NA DUŻERABATY.PL

Dla Knicks na razie wszystko zdaje się iść po ich myśli. Pozbyli się wysokich kontraktów Hardawaya oraz Lee, dodali perspektywicznego młodego gracza w postaci Dennisa Smitha-Juniora oraz kilka picków w drafcie. Szykują miejsce w budżecie na dwa maksymalne kontrakty, by ściągnąć gwiazdy takie jak Kevin Durant czy Kyrie Irving.  Gdyby los uśmiechnął się do nich i dał im w drafcie Ziona Williamsona, mięliby ogromny dodatkowy atut w negocjacjach, w celu pozyskania Anthonego Davisa.

Także okupowanie ostatniej lokaty w NBA nie jest dla Knicksów najmniejszym problemem. Kolejne rekordy przegranych meczów są tylko kwestią czasu. Ciekawe co na to ich fani?

 

Zobacz także: Harden powalczył o streak
fot. Adam Hunger
Tomasz Kubień