Młoda gwiazda Atlanty Hawks musiała opuścić parkiet przy asyście kolegów po kontuzji kostki. Trae Young nie był w stanie dokończyć meczu przeciwko Miami Heat i jest to niewątpliwie powód do obaw.

Młody gracz rozgrywał fantastyczny początek sezonu regularnego. Był na pierwszym miejscu w statystyce PER, który porządkuje najlepszych ofensywnych graczy w lidze. Poprzedniej nocy Atlanta Hawks grała w Miami z tamtejszymi Heat. Ostatecznie gospodarze odprawili gości z kwitkiem wygrywając 112:97. Była to druga porażka Hawks w sezonie, a trzecia wygrana Heat. Dla ekipy z South Beach zadebiutował Jimmy Butler, który opuścił trzy pierwsze spotkania sezonu z uwagi na narodziny dziecka. W debiucie rzucił 21 punktów.

Sytuacja miała miejsce na początku drugiej kwarty. Young zaatakował pomalowane i stanął na nodze Justisa Winslowa wyraźnie wykrzywiając kostkę. Od razu sygnalizował ból i po chwili został podniesiony przez kolegów i zaprowadzony do szatni. Nie był w stanie położyć żadnego ciężaru na swoją kostkę, co sugeruje poważne skręcenie. Musimy jednak poczekać na diagnozę. Niestety wszystko wskazuje na to, że Hawks na jakiś czas stracą swojego najlepszego zawodnika. Jest to także ogromna strata dla każdego kibica NBA, ponieważ grę Trae na początku tego sezonu oglądało się fantastycznie.

Zobacz także: Davis rozjechał Grizzlies
Michał Kajzerek
@mkajzerek