Wśród gwiazd dołączających do siebie nawzajem i tworzących wielkie trójki (a czasami nawet i piątki), Jimmy Butler wyróżnia się swoimi preferencjami. Zawodnik Timberwolves nie chce grać w drużynie, w której będzie drugą opcją – dlatego nie bierze pod uwagę gry w Los Angeles Lakers.

 

Dziś rano dotarła do nas informacja prosto z Minneapolis – Jimmy Butler zażądał wymiany i podał kilka zespołów, w których barwach najchętniej widziałby się w przyszłym sezonie. Jego celem jest bycie franchise playerem, co automatycznie wykluczyło klub, wokół którego byłoby zapewne najwięcej plotek. Nie oznacza to jednak, że Butler nie patrzy w kierunku Los Angeles.

SPRAWDŹ AKTUALNE KODY RABATOWE NA DUŻERABATY.PL

Jak podaje Wojnarowski, Butler chciałby być liderem zespołu z dużego rynku – dlatego wymienił kluby z Nowego Jorku i Los Angeles, które aktualnie nie mogą narzekać na nadmiar gwiazd w składzie.

Czy żądania Butlera nie przypominają Wam czegoś? Rok temu w podobny sposób wymiany zażądał Kyrie Irving, który także podał kilka interesujących go zespołów. Ostatecznie został wytransferowany do Celtics. Dziś jego nazwisko łączy się z Knicks, do których mógłby dołączyć w 2019 roku. Czy zagra tam razem z Butlerem?

Gdzie Wy widzielibyście Jimmy’ego? I jako oceniacie decyzję o zażądaniu wymiany?

Grzegorz Kordylas
fot. CBS Sports
Czytaj także: Oficjalnie: James gwiazdą Space Jam 2!