Pierwsza porażka w tym sezonie na koncie Golden State Warriors. Po dwóch wymęczonych zwycięstwach, ekipa Steve’a Kerra nie dała rady odrobić strat w końcówce meczu w Denver i musiała uznać wyższość gospodarzy. Dla nich rozgrywki 2018/2019 rozpoczęły się lepiej, niż ktokolwiek mógł się spodziewać.

 

Golden State Warriors – Denver Nuggets 98:100

Niewiele brakowało, a Dubs znów uratowaliby się w ostatnich sekundach. Kilka dni temu zwycięstwo rzutem na taśmę zapewnił im Jonas Jerebko. Tym razem do dogrywki doprowadzić mógł Damian Jones, któremu punkty na tacy wyłożył Stephen Curry. Finał tej historii był jednak zupełnie inny:

Dla Nuggets było to trzecie zwycięstwo z rzędu i po 6 dniach sezonu regularnego są oni jedną z trzech drużyn na Zachodzie bez porażki. Do tego grona zaliczyć możemy jeszcze New Orleans Pelicans i Portland Trail Blazers. Zarówno jedni, jak i drudzy, rozegrali jednak do tej pory o jedno spotkanie mniej.

SPRAWDŹ AKTUALNE KODY RABATOWE NA DUŻERABATY.PL

Choć Warriors i Nuggets znani są raczej z rzucania nieprawdopodobnej ilości punktów, dzisiejsze spotkanie przebiegło także spod znaku żelaznej defensywy. To ona koniec końców zapewniła gospodarzom zwycięstwo, choć w czwartej kwarcie niemal w pojedynkę straty swojej drużyny odrobił Stephen Curry (30pkt). W ciągu 71 sekund Steph trafił 3 trójki, zmniejszając deficyt punktowy z 13 do 4. Podopieczni Michaela Malone’a wyglądali na nieco zagubionych, w końcówce mogli liczyć jednak na duet Gary Harris-Nikola Jokic. To oni punktowali w końcówce i to na ich konto należy zapisać największe zasługi za dzisiejsze zwycięstwo.

Harris rzucił 28 punktów, a Jokic dołożył 23 oczka i 11 asyst dzień po tym, jak zanotował niezwykłe triple-double przeciwko Phoenix Suns (35/12/11). Gospodarzy nie zranił nawet słaby występ Paula Millsapa. Gwiazdor Nuggets trafił tylko jeden z siedmiu rzutów z gry i zakończył mecz z pięcioma punktami na koncie. Jeszcze gorzej poszło Jamalowi Murray’owi (0/9 z gry), a mimo to, gospodarze przetrwali natarcie mistrzów. Mistrzów, którzy od początku sezonu w dużej mierze polegają na szczęściu. Są jednak momenty, w których Warriors udowadniają, że gdy wchodzą w rytm, nie ma drużyny, która potrafiłaby ich zatrzymać.

Steph Curry i spółka szybko będą mieli okazję do poprawienia sobie nastrojów. Już dziś w nocy zagrają u siebie z Phoenix Suns. Nuggets swoją znakomitą serię będą starali się przedłużyć podejmując u siebie Sacramento Kings we wtorkowy wieczór.

fot. AP Photo/Jack Dempsey
Czytaj także: Young już jest gwiazdą Atlanty!