Sezon dla Damiana Lillarda i jego kolegów dobiegł końca. Choć w dwóch pierwszych rundach Blazers byli jedną z najlepszych drużyn w lidze, w Finałach Konferencji nie byli w stanie nawiązać równej walki z Golden State Warriors. Na osłodę klub przygotował dla Lillarda ofertę nowego kontraktu. Suma robi wrażenie.

 

Według Chrisa B. Haynes’a z Yahoo! Sports, Blazers zaoferowali Lillardowi kontrakt supermax o wartości 191 milionów dolarów za 4 lata gry. Dame już zarabia ogromne pieniądze dzięki poprzedniej umowie, podpisanej w 2015 roku. Na jej mocy do końca sezonu 2020/2021 ma zarobić jeszcze 60 milionów dolarów. Nowy kontrakt gwarantuje mu średnio prawie 50 milionów za rok gry, co byłoby absolutnym rekordem ligi.

Aby otrzymać całą sumę w ramach kontraktu supermax, Dame będzie musiał załapać się do jednej z trzech All-NBA Teams za obecny sezon. Biorąc pod uwagę jego statystyki (25,8pkt/6,9as) i fakt, że Blazers zakończyli sezon na trzecim miejscu na Zachodzie, obecność w najlepszej piętnastce sezonu jest wysoce prawdopodobna.

Mimo porażki w czterech meczach z Warriors, Lillard był dumny z osiągnięć swojego zespołu w tym toku:

Spójrzcie czego dokonaliśmy. Graliśmy bez naszego centra [Nurkicia]. Pod koniec sezonu graliśmy bez CJ’a. Patrząc przez ten pryzmat, jesteśmy w stanie to powtórzyć. Byliśmy o krok od Finałów. Trzy razy wychodziliśmy na dwucyfrowe prowadzenie. Myślę, że dochodząc do tego etapu uspokoiliśmy kibiców, pokazaliśmy, że potrafimy osiągać cele.

Jak oceniacie sezon w wykonaniu Dame’a?

fot. Brian Witt
Czytaj także: Co jest nie tak z Lakers?