Bez względu na to jakim wynikiem zakończą się Finały NBA, dzisiejsze spotkanie będzie ostatnim meczem ligowym rozegranym w Oracle Arena. Golden State Warriors przenoszą się do San Francisco – czy zawitają tam jako mistrzowie?

 

Dawno już nie przeżyliśmy takich emocji podczas Finałów jak w trakcie Game 5. Śmiało można powiedzieć, że był to najlepszy mecz finałowy od Game 7 w 2016 roku. Niestety – był także na swój sposób tragiczny. Kevin Durant zerwał ścięgno Achillesa, dziś jest już po operacji, jednak na powrót do treningów będzie musiał poczekać minimum kilka miesięcy.

KU%@# FU%@ 😤😤😤——> https://mvpmagazyn.pl/durant-juz-operacji/

Opublikowany przez MVP Magazyn Środa, 12 czerwca 2019

Reszta tej serii, a także najprawdopodobniej początek przyszłego sezonu, odbędą się bez Kevina Duranta. Warriors nie tracą jednak nadziei – w końcówce meczu cała drużyna udowodniła, że nie zamierza wywieszać białej flagi.

Game 6 to na ten moment jedna wielka niewiadoma. Mieliśmy w tej serii już niemal każdy scenariusz. Była zdecydowana przewaga Toronto, runy w wykonaniu Warriors, które paraliżowały poczynania podopiecznych Nicka Nurse’a, oraz – najczęściej, gra cios za cios i wyłonienie zwycięzcy w ostatnich sekundach spotkania.

Ten mecz będzie miał symboliczne znaczenie. Ostatni mecz w historii w Oracle Arena. Warriors, którzy chcą wygrać dla Kevina Duranta. Raptors, którzy w sezonie 2018/2019 jeszcze w Oakland nie przegrali. Nie mamy wątpliwości czego obie drużyny będą potrzebowały do zwycięstwa. Raptors – defensywy, której zadaniem będzie jak największe ograniczenie poczynań Splash Brothers. W poprzednim meczu Dubs trafili więcej trójek (20) niż rzutów za 2 (18).

20 lub więcej trójek w jednym meczu zdarzyło się dopiero po raz drugi w historii. Dla porównania – Detroit Pistons trafili w Finałach 2004 (tak wiemy, inna koszykarska era) 21 trójek. W całej pięciomeczowej serii.

Tym samym wiemy także czego do zwycięstwa potrzebować będą Warriors. Powtórki z meczu numer 5.

Stephen Curry feeling himself at Golden State Warriors practice 🎯🔥

Opublikowany przez NBA on ESPN Czwartek, 13 czerwca 2019

Curry i Thompson dawno już nie byli pod taką presją. Z drugiej strony – liga dawno nie widziała dwójki strzelców, którzy tak dobrze by sobie z tą presją radzili.

Jeśli ktoś ma zrobić w tym meczu różnicę – będzie to Kawhi Leonard. W poprzednim meczu rzucił Warriors 10 punktów z rzędu, przejmując na chwilę mecz i dając Raptors niepowtarzalną szansę na zdobycie mistrzostwa. Jeśli gracze z Toronto wyciągną wnioski co do feralnej końcówki, drugi raz takiej okazji mogą nie przepuścić.

Sporo niewiadomych. Sporo emocji. Chciałoby się powiedzieć – niech seria trwa! To, kto z nas wypowie te słowa zależy jednak tylko i wyłącznie od tego, po czyjej stronie stoimy.

Game 6 w nocy z czwartku na piątek o 3:00 naszego czasu.

Grzegorz Kordylas
fot. Getty Images
Czytaj także: Paul George także na stole operacyjnym!