Jak jedna wiadomość może sprawić, że cała liga wstrzymuje oddech, mogliśmy przekonać się już nie raz. Tylko w ciągu ostatnich kilku lat do wyliczenia takich przypadków nie starczyło by nam palców jednej ręki, wspominając tylko o przenosinach LeBrona do Lakers, Duranta do Warriors, czy wymianie Thomas-Irving. Wczoraj liga znów wstrzymała oddech, a kilka klubów szykuje się do poważnego ataku, który może zmienić oblicze ich przyszłości.

 

Nie chodzi tu rzecz jasna o taktykę ofensywną, a o jedno, wiele znaczące dziś w NBA nazwisko. Anthony Davis zapowiedział wczoraj swoim szefom, że nie zamierza przedłużać kontraktu z New Orleans Pelicans i chciałby, aby ci dokonali wymiany z jego udziałem. Te kilka słów rozpętało burzę najpierw w Luizjanie (choć koledzy z drużyny Anthony’ego rzekomo nie byli ani trochę zaskoczeni), by za pomocą mediów społecznościowych odbić się szerokim echem na obu wybrzeżach USA i zmobilizować tamtejsze potęgi do szybkiego formowania szyków.

Na ten moment w wyścigu o Davisa liczą się bowiem 2 zespoły. Według Chrisa Haynesa  z Yahoo! Sports są to New York Knicks i Los Angeles Lakers. Ci pierwsi, mogą oddać Kristapsa Porzingisa, który przez fatalną kontuzję kolana pozostaje poza grą niemal od roku. Latem Knicks planują sprowadzić także Kevina Duranta i jeśli choć połowa tego planu się powiedzie, w Nowym Jorku znów odzyskają chrapkę na sukcesy (które pamiętają już tylko kibice w średnim wieku).

Pamiętajcie, że pod tym linkiem mamy dla Was kod na dodatkowe -20% na Nike.com!

Aby jednak  wygrać wyścig o prawdopodobnie najlepszego podkoszowego w lidze, Knicks będą musieli przechytrzyć LA Lakers. Magic Johnson i Rob Pelinka mają jednak argument, który trudno będzie przebić. LeBron James, który nadal czeka na powrót do gry, jest gwarancją walki o najwyższe cele i potrzebuje jeszcze przynajmniej jednej gwiazdy, by Lakers mogli realnie myśleć o znalezieniu się w czołówce Konferencji Zachodniej. Na dodatek – Davis i James mają tego samego agenta i nawet sztab Pelicans przyznał, że w momencie, w którym Anthony nawiązał współpracę z Richem Paulem, ci zaczęli przygotowywać się na jego odejście.

Z wyścigu wypadają póki co Boston Celtics i Philadelphia 76ers. C’s do lata nie mogą podpisać umowy z Davisem, ponieważ mają już podpisanego Kyrie Irvinga na zasadach maksymalnego przedłużenia debiutanckiego kontraktu – nie mogą pozwolić sobie na drugie takie rozwiązanie, a o pozbyciu się Kyrie’go nie ma raczej mowy. Jeśli chodzi o Sixers, z racji tego, że Davis to zawodnik największego kalibru, wymiana musiałaby uwzględniać kogoś z dwójki Simmons-Embiid. JoJo jest póki co nie do ruszenia, a Simmons także należy do stajni Richa Paula – wątpliwe, by agent działał na rzecz jednego klienta, jednocześnie szkodząc drugiemu, nie mniej utalentowanemu.

Gdzie Waszym zdaniem trafi Anthony Davis?

Grzegorz Kordylas
fot. Anthony Gruppuso
Czytaj także: Live from Boston – relacja z meczu Nets-Celtics!