Gorąco zrobiło się na linii Pacers – Lakers. Właściciel klubu z Indianapolis, Herb Simon, wniósł oskarżenie przeciwko Los Angeles Lakers. Chodzi o działania, które za plecami włodarzy Pacers miały skłonić Paula George’a do przenosin na zachód. NBA zatrudniła prawników z zewnątrz, by zbadali kontakty łączące Lakers z PG13.

 

Ostatecznie cała sprawa doprowadziła do wymiany, w ramach której George opuścił Pacers na rzecz Oklahoma City Thunder. Herb Simon uważa, że to Lakers są winni nastawieniu George’a przeciwko Indianie. Namawianie zawodnika do zmiany barw klubowych za plecami pracodawcy jest w NBA surowo zabronione. Jeśli okaże się, że Lakers są winni (co bardzo trudno będzie udowodnić), klub może stracić picki w Drafcie, a nawet otrzymać zakaz podpisania umowy z PG13.

Jeśli więc Magic Johnson, lub któryś z jego współpracowników, oprócz puszczenia oczka George’owi zrobili coś więcej, Lakers mogą stracić szansę na podpisanie nowego gracza Thunder, co według wszelkich plotek chcieli zrobić  za rok.

Póki co George wydaje się być podekscytowany możliwością gry u boku MVP. Na całej sprawie najbardziej ucierpieli oczywiście Pacers. Pozyskanie Oladipo i Sabonisa wypełni nieco luki w składzie, ale nie zastąpi jakości, jaką przez ostatnie lata prezentował George. Włodarze klubu pewnie liczą się z tym, że sezon 2017/2018 trzeba będzie spisać na straty i rozpocząć przebudowę drużyny.

⚡️1️⃣3️⃣⚡️

A post shared by Paul George (@ygtrece) on

Grzegorz Kordylas
@NBAwithGK
Czytaj także: Giannis wypada z Eurobasketu!