Carmelo Anthony okazał się w minionym sezonie chybionym ruchem transferowym dla Oklahoma City Thunder. Sam Priesti ściągnął Melo z Nowego Jorku by razem z Georgem i Westbrookiem poprowadził klub do sukcesów. Okazało się, że z całej trójki Anthony zaliczył zdecydowanie najsłabszy sezon i przeniósł się do Houston.

 

Przez gorszy sezon w Oklahomie, Anthony, którego kontrakt jeszcze w zeszłym sezonie był wart grubo ponad 20 milionów dolarów, stał się obiektem krytyki, żeby nie powiedzieć, pośmiewiskiem. Takiej sytuacji nie rozumie jego nowy kolega klubowy i wieloletni przyjaciel, Chris Paul, który nadal wierzy, że Melo potrafi wywrzeć pozytywny wpływ na drużynę.

Oczywiście jestem trochę stronniczy, bo to jeden z moich najbliższych przyjaciół. Ale brak szacunku jaki jest mu okazywany jest dla mnie nieprawdopodobny. Wiecie o co mi chodzi? Dla nas, sprowadzenie jednego z najlepszych zawodników w historii nie wiązało się z żadnymi wątpliwościami.

Co Paul ma do powiedzenia na temat współpracy z Anthonym na parkiecie?

Myślę, że zaskoczymy. Dla mnie sprowadzenie do zespołu zawodników z różnym stylem gry, z różnych systemów, to świetne rozwiązanie. Przykład? Rok temu przyszedłem z zespołu grającego w zupełnie innym stylu.

Z Carmelo koszykówka będzie prosta – jesteś otwarty, rzucasz. Kryją cię – podajesz, dryblujesz – chcemy grać w koszykówkę w miłym dla oka stylu.

SPRAWDŹ AKTUALNE KODY RABATOWE NA DUŻERABATY.PL

W poprzednich rozgrywkach Anthony notował najniższe średnie w karierze w minutach, punktach, asystach i skuteczności z gry. W całym sezonie oddał aż 461 rzutów z półdystansu (4 w NBA). Cała drużyna Rockets – 562 (najmniej w NBA). Mike D’Antoni nie ma jednak wątpliwości, że Melo wpasuje się w styl gry Rockets:

Praca z tak wspaniałymi zawodnikami, którzy chcą osiągać najwyższe cele, to łatwe. Carmelo, James i Chris sami rozpracowują to, jak najlepiej będzie grało im się razem i które zagrywki będą najbardziej efektywne. Uwzględniają przy tym styl gry całej drużyny i dopasowują obie części. Póki co – jest świetnie.

Rockets zakończyli rozgrywki 17/18 z najlepszym bilansem w swojej historii i byli najlepszą drużyną sezonu regularnego. Od awansu do Finałów zabrakło im jednego zwycięstwa. Latem szeregi zespołu opuścili m.in. Trevor Ariza i Luc Mbah-a-Moute. Oprócz Anthonego do ekipy z Houston dołączyli m.in. Brandon Knight i Michael Carter Williams.

fot. CBS Sports
Czytaj także: Heat byli bliscy podpisania Butlera! Co przeszkodziło?