Fani 76ers odetchnęli z ulgą. Joel Embiid po przerwie spowodowanej bolącym lewym kolanem powrócił na parkiet i poprowadził swój zespół do zwycięstwa przeciwko Pacers. Dzięki przekonującemu zwycięstwu Philadelphia przesunęła się na 3 miejsce w tabeli konferencji wschodniej.

 

Przeciwko sobie stanęły zespoły odpowiednio z trzeciego i czwartego miejsca w tabeli konferencji wschodniej. Indiana przed niedzielnym meczem miała na swoim koncie jedno zwycięstwo więcej.

Na tym jednak podobieństwa się kończą. Indiana gra bez swojego lidera Victora Oladipo, którego z powodu kontuzji nie zobaczymy już w tym sezonie. Mimo to, zespół prowadzony przez trenera McMillana, na przekór wszystkim przewidywaniom, wciąż utrzymuje się w topie wschodu i walczy o jak najlepszą pozycję przed fazą play offs. Wygrywają dzięki sile kolektywu, determinacji oraz twardej obronie.

Po przeciwnej stronie są 76ers. To zespół gwiazd, który według wielu analityków ma potencjalnie jedną z najlepszych, pierwszych piątek w całym NBA. To zespół, który ma w swoim składzie jednego z kandydatów do nagrody MVP sezonu zasadniczego, a w sumie czterech graczy z top 25 ligi. Oczekiwania wobec nich są bardzo wysokie. Odpadnięcie w pierwszej rundzie play offs byłoby za pewne tragedią.

Wracając do samego meczu.  Początek zapowiadał ciekawy i zacięty pojedynek. Indiana wyszła na parkiet bardzo zmotywowana. W połowie drugiej kwarty prowadzili już nawet 13 punktami. Dużą role odegrała ławka rezerwowych Pacers, która zdobyła 37 punktów swojego zespołu, wobec 21 Philadelphii.

W ostatniej kwarcie gospodarze przycisnęli i zaczęli grać o wiele bardziej fizycznie. W tym czasie gracze z Indiany zacieli się w ataku. Nie wchodziło im absolutnie nic. Embiid z każdą minutą grał lepiej i coraz bardziej dominował pod koszem. W ostatniej kwarcie, w dużej mierze dzięki wywalczonym rzutom osobistym (15 w całym meczu) powoli i mozolnie budował przewagę swojego zespołu.

Ostatecznie grając 28 minut zanotował 33 punkty, 12 zbiórek oraz dwa przechwyty, a Philadelphia po bardzo jednostronnej czwartej kwarcie wygrała 106:89. Tobias Harris dołożył 16 pkt,8 zbiórek i 4 asysty a Ben Simmons 15 pkt, 4 zbiórki i 6 asyst. Specjalista od rzutów z dalekiego zasięgu JJ Redick trafił 3 z 6 rzutów za trzy.

W zespole z Indiany pod nieobecność Oladipo, to Bojan Bogdanowic bierze na siebie ciężar głównego zdobywcy punktów. W meczu przeciwko 76ers grając na bardzo słabej skuteczności (37% za dwa i 25% za trzy), zdobył 18 punktów, 5 zbiórek i 3 asysty. Generalnie fatalna egzekucja całego zespołu w czwartej kwarcie, przełożyła się na ogólnie słabą skuteczność w całym meczu. Pacers rzucali 37% za dwa, 31% za trzy oraz 59% z linii rzutów osobistych.

SPRAWDŹ AKTUALNE KODY RABATOWE NA DUŻERABATY.PL

Fanów 76ers ucieszyło zwycięstwo ale jeszcze bardziej powrót na boisko swojego środkowego. Jest twarzą zespołu i kluczem do dobrego wyniku w play offs. Każda wzmianka o jego kontuzji powoduje histerię. Wszyscy dobrze pamiętają przez jakie problemy przeszedł Joel. Przez kontuzje stopy i kolana przesiedział na ławce dwa pierwsze sezony.

Dzisiaj Embiid mimo, że trochę „zardzewiały” poradził sobie pod koszem ze środkowymi przeciwnika. Philadelphii pozostało 15 meczów do rozegrania. To wystarczający czas aby wrócił do formy, która pozwalała mu „terroryzować” środek pola każdego przeciwnika.

 

Zobacz także: Booker rozbił mistrza
Tomasz Kubień
fot. Getty Images