Paul Pierce rozegrał już ostatni mecz w NBA. Przed nim druga połowa życia, nadal zapewne przesiąknięta koszykówką, ale już nie w formie, do której się przyzwyczaił. Ostatnio wystąpił w specjalnym programie Kevina Garnetta.

 

Doc Rivers by uczcić karierę mistrza z Boston Celtics, wysłał mu nietypowy prezent, mianowicie wózek inwalidzki. Pierce otrzymał go podczas nagrywania programu KG Area 21, którego gospodarzem jest Kevin Garnett. Wózek inwalidzki jest oczywiście nieprzypadkowy. To odniesienie do meczu numer 1 finałów 2008, gdy Pierce tak mocno zderzył się z Perkinsem, że parkiet opuszczał na wózku. Okazało się jednak, że zawodnikowi w zasadzie nic dolega, bo chwilę później wrócił do gry jak gdyby nigdy nic.

Zobacz produkty, które wybraliśmy dla Ciebie!

Poddano więc w wątpliwość faktyczny ból, jaki Pierce miał odczuwać po zderzeniu z kolegą z drużyny. Dlatego złośliwy Doc Rivers w bardzo oryginalny sposób przypomniał Pierce’owi tamto wydarzenie. Paul podkreślał jednak, że razem z tym wózkiem przyjechało mistrzostwo, więc hejterzy mogą sobie gadać. Celtics pokonali Lakers po sześciu meczach zdobywając jedyny tytuł w erze Pierce’a, Garnetta, Rondo i Allena.

Zobacz także: Blok Manu!
fot. Chris Elise
Michał Kajzerek
@mkajzerek