Już dziś o 15:30 polską reprezentację czeka kolejna trudna przeprawa. Po meczu z Finlandią, który w szczytowym momencie oglądało aż 400 000 Polaków, każdy z nas chciałby zobaczyć naszych kadrowiczów w lepszych humorach. Czy mecz z Francją to szansa na ich poprawę?

 

Francuzi przyjechali na Eurobasket m.in. bez Tonego Parkera, Nicolasa Batum i Rudy’ego Goberta. Mocno okrojony skład przegrał na inaugurację turnieju z Finlandią i w oczach reszty grupowych rywali zatliła się iskierka nadziei – Francja jest do pokonania.

Na szczęście naszych dzisiejszych rywali w dwóch kolejnych meczach czekali na nich dużo mniej wymagający rywale. Mecz z Grecją układał się po ich myśli – Francuzi prowadzili już nawet 24 punktami, jednak Grecy zmniejszyli przewagę do kilku oczek pod koniec czwartej kwarty. Ostatecznie podopieczni Vincenta Collet dowieźli zwycięstwo do końca, ale po raz kolejny na ich wizerunku pojawiły się rysy. Spotkanie z Islandią przebiegało podobnie jak mecz naszych kadrowiczów  – w pierwszej połowie męka i kilka punktów przewagi, w drugiej zmasakrowanie Islandczyków i ponad 30-punktowe zwycięstwo.

Jako, że mecz z Islandią, która jest bardzo specyficznym rywalem, nie jest zbyt dobrym wyznacznikiem formy danej drużyny, o prawdziwej wartości Francuzów przekonamy się dzisiaj. Osłabiona Francja to na papierze nadal lepszy zespół niż nasza kadra. Wystarczy wymienić kilka nazwisk, które z większym, lub mniejszym powodzeniem pojawiały się w NBA: Fournier, De Colo, Diaw, Seraphin, czy Lauvergne – każdy z nich znany jest także amerykańskim kibicom. Jako drużyna, Francuzi bywają jednak niepoukładani i o ile w ataku mają wszelkie argumenty, by seriami zdobywać punkty, o tyle obrona momentami bardzo ich zawodzi.

Sytuacja w grupie A nadal nie jest klarowna. Pewni awansu wydają się Słoweńcy, którzy lada moment najprawdopodobniej sięgną po czwarte zwycięstwo z rzędu (o 12:45 grają z Islandią). Poza nimi dodatni bilans mają Finowie i Francuzi. Wszystko to może się jednak dziś zmienić. Grecy grają z Finami o 19:00, zamykając dzisiejsze zmagania grupy A.

źrodło: FIBA

Podopiecznych Mike’a Taylora nie trzeba motywować. Wiedzą, że zwycięstwo z Finami wyślizgnęło im się z rąk niczym w najgorszym sportowym koszmarze. W niedzielnym meczu momentami nasza kadra wyglądała jednak naprawdę dobrze i dała nadzieję na równą walkę z drużynami pokroju Francji. Jak będzie – zobaczymy już dziś.

Początek meczu o 15:30. Transmisja w TVP Sport, lub na sport.tvp.pl.

Grzegorz Kordylas
fot. FIBA
Czytaj także: 3 drużyny już zapewniły sobie awans do 1/8 finału!