Dwa dni, dwa mecze. Miniony weekend był kolejnym, w którym polscy koszykarze aktywnie przygotowywali się do Eurobasketu. Bilans? Zwycięstwo nad Łotwą i minimalna porażka z Litwinami.

 

Mimo przegranej w piątkowym spotkaniu, Polacy wracają do Warszawy w dobrych humorach:

I mają do tego prawo. Choć oba mecze nie należały do najłatwiejszych i najmilszych dla oka, drużyna Mike’a Taylora pokazała, że potrafi nawiązać równą walkę z drużynami teoretycznie mocniejszymi. W składzie Litwinów na piątkowy mecz mogliśmy oglądać dwóch zawodników z NBA. Jonas Valanciunas (14pkt)  i Mindaugas Kuzminskas (6pkt potrafili zrobić różnicę, zwłaszcza po bronionej stronie parkietu. W pierwszej połowie Litwini dali rzucić naszym kadrowiczom zaledwie 26 oczek i zakończyli ją prowadząc 8 punktami.

Na trzecią kwartę to Polacy wyszli niezwykle zmobilizowani i nie pozwalali rywalom na zdobywanie łatwych punktów. W efekcie gospodarze zdobyli w niej tylko 11 punktów, a nasi kadrowicze zmniejszyli stratę do 4 oczek. Jeszcze lepiej było po rozpoczęciu czwartej kwarty. Po dobitce Damiana Kuliga (14pkt), Polacy wyszli na prowadzenie. Później to jednak bardziej doświadczeni Litwini wykorzystali swoje szanse i za sprawą Valanciunasa i Gailiusa odskoczyli na kilka punktów. Mateusz Ponitka (12pkt) trafił ostatnią trójkę w tym meczu, zmniejszając stratę do jednego punktu. Na odrobienie tej różnicy zabrakło już czasu.

Polska – Litwa 58:59

Statystyki Polaków z meczu z Litwą

Statystyki Litwinów

Z dużo lepszymi nastrojami nasi kadrowicze mogli opuszczać parkiet po meczu z Łotwą. Łotysze, osłabieni brakiem swojej największej gwiazdy – Kristapsa Porzingisa, który grał w meczu Team World – Team Africa, pozwolili Polakom na dużo więcej.

Jeszcze w pierwszej kwarcie powróciły problemy z piątkowego meczu i, zarówno u Polaków, jak i Łotyszy, pojawiało się sporo problemów ze skutecznością. W pierwszej kwarcie trener Mike Taylor zagrał aż 10 zawodnikami, a Polacy zakończyli ją prowadzeniem 18:14. Dużo lepiej wyglądało to w drugich 10 minutach meczu. Podopieczni trenera Taylora wymuszali na rywalach straty , co pozwalało im na zdobywanie łatwych punktów. Po pierwszej połowie prowadzili 40:31. Przez całe spotkanie dobrą skutecznością zza łuku mogli pochwalić się Ponitka (2/2), Slaughter (2/3) i Zamojski (3/6).

W drugiej połowie Polacy mieli kontrolę nad wydarzeniami na parkiecie i utrzymywali bezpieczną przewagę. Dopiero pod koniec czwartej kwarty Łotysze zastosowali pressing na całym boisku i zmniejszyli stratę do 4 oczek. Na więcej nie było ich już jednak stać. Ostatecznie to my cieszyliśmy się ze zwycięstwa – 80:76. 14 punktów rzucił Ponitka, 13 A.J. Slaughter.

Statystyki: Polska | Łotwa

Co na temat spotkania powiedział PZKosz.pl Mateusz Ponitka?

Wyniki na tym etapie naszych przygotowań nie są najważniejsze. Oczywiście gramy po to, żeby wygrać. Ale gramy także po to, aby nauczyć się – tak jak w dzisiejszym meczu – wyciągać końcówki i przechylać szalę zwycięstwa na nasza korzyść. Z obu rzeczy powinniśmy się cieszyć i z optymizmem wrócić do pracy za dwa dni. Podobny do Łotyszy styl koszykówki będą na EuroBaskecie grały drużyny Islandii i Finlandii. Jest to gra oparta na wielu rzutach za trzy, a jak zacznie im wpadać, to są bardzo niebezpieczni. Dlatego zawsze musimy zachować koncentrację do samego końca

Szanse na rewanż Łotysze będą mieli już w najbliższy piątek. To wtedy reprezentacja Polski pojedzie do Rygi na kolejne towarzyskie spotkanie.

Czytaj także: Pistons zainteresowani Irvingiem!
fot. twitter.com/koszkadra