Kiedy po raz ostatni LeBron James opuścił play offy, do ligi wchodzili właśnie Charlotte Bobcats, Sacramento Kings wytransferowali Chrisa Webbera, a Shaq rozgrywał swój pierwszy sezon w Miami. Przed Lakers długa i wyboista droga, by dostać się do najlepszej ósemki Zachodu. Według Jamesa – jego drużyna jest na to gotowa.

 

Jeśli ktokolwiek w NBA wie, jak wejść wiosną na poziom nieosiągalny dla reszty, jest to LeBron James. Tym razem jego zdolności przywódcze potrzebne będą jednak dużo wcześniej, niż zazwyczaj. Lakers są na 10. miejscu w konferencji, a jak obliczyła ekipa ESPN, ich terminarz na resztę sezonu jest czwarty pod względem trudności w całej lidze.

Już dziś Lakers mierzą się z Houston Rockets, w szeregi których wraca Clint Capela. James nie ma wątpliwości, że jego zespół jest gotowy na resztę rozgrywek.

[Tryb] Został aktywowany. Oczywiście chcielibyśmy zaliczyć lepsze występy kiedy byłem poza grą, ale tak się nie stało, więc jesteśmy tu gdzie jesteśmy. Trzeba się rozkręcić trochę wcześniej niż w przypadku kilku ostatnich lat.

[Awans do play offs] To nasze wyzwanie i zadanie do wykonania. To nasz cel od początku sezonu i nic się w tej kwestii nie zmieniło. Zrobimy wszystko żeby zagrać wiosną.

Niestety dla mnie, trzeba wejść na wyższy poziom intensywności dużo wcześniej niż zwykle.

Jeśli już uda się wykonać zadanie numer 1 i awansować do PO, LeBron wie, że wszystko jest w nich możliwe.

Jeśli uda nam się awansować to nie ważne na kogo trafimy, myślę, że będziemy mieli szansę. To oczywiste że wchodząc w play offy chcesz być w transie i lecieć na fali, więc prawdziwy test czeka nas w najbliższych tygodniach, a jeśli to wypali, wykorzystamy nasz moment.

Od pięciu sezonów Lakers nie grali w fazie pucharowej – jeszcze nigdy w historii kibice w LA nie musieli tak długo czekać na awans do play offs.

Czy James uratuje ich przed kolejnym suchym rokiem? TUTAJ możecie wyrazić swoje zdanie na ten temat.

fot. Chris Szagola/Associated Press
Czytaj także: Mitchell krytykuje NCAA!