Kristaps Porzingis i Dirk Nowitzki spotkali się w Johannesburgu przy okazji NBA Africa Game. Panowie wykorzystali sprzyjające okoliczności, by wspólnie popracować. Zdjęcia i wideo szybko obiegły cały koszykarski świat.

 

To jak dwa bieguny. Młoda wschodząca gwiazda, która najlepsze ma dopiero przed sobą i zasłużony weteran, który oprócz przekazywania wiedzy, nadal chce rywalizować. Dla Kristapsa Porzingisa to musiało być absolutnie wyjątkowe spotkanie. Jeszcze podczas gry w Europie bardzo często pojawiały się porównania Łotysza do Pau Gasola, czy właśnie Dirka Nowitzkiego. Łotysz dysponuje talentem i potencjałem, który pozwala mu myśleć o karierze podobnej do obu wielkich europejskiej koszykówki. Kolejny sezon powinien być dla Kristapsa przełomowy, choć w dużej mierze sprowadzi się do rozwiązania kwestii Carmelo Anthony’ego.

Zobacz produkty, które wybraliśmy dla Ciebie!

Tymczasem Porzingis opuścił na kilka dni zgrupowanie reprezentacji Łotwy, by spełnić życzenie NBA i pojawić się w Johannesburgu na specjalny event organizowany przez lokalny oddział NBA Africa (Team Africa vs. Team World). Jeszcze przed tym wydarzeniem, Porzingis spotkał się z Nowitzkim na sali treningowej. Fani New York Knicks muszą być bardzo podekscytowani takimi obrazkami. Oczekują przecież, że Porzingis będzie graczem na miarę Nowitzkiego; graczem, który w końcu zapewni Knickerbockers potencjał do walki o mistrzostwo.

Niedawno Porzingis stwierdził, że jest gotów spędzić całą swoją karierę w Nowym Jorku. Zawodnik był bardzo podekscytowany, gdy to właśnie Knicks postawili na niego w drafcie. Jak twierdzi – nigdy nie czuł presji związanej z grą w Big Apple. Sceptycznie nastawione otoczenie, szybko przekonało się, że w tym wypadku mamy do czynienia z naprawdę utalentowanym młodym graczem. Kristaps ma za sobą drugi sezon w najlepszej lidze świata. W 66 meczach notował na swoje konto średnio 18,1 punktu, 7,2 zbiórki, 1,5 asysty i 2 bloki trafiając 45 FG% i 35,7 3PT%. Kristaps to dla Knicks świetna okazja na wyjście z chaosu. Dopiero się okaże, czy z niej skorzystają.

@swish41 photo cred @natlyphoto

Post udostępniony przez Kristaps Porzingis (@kporzee)

Zobacz także: „Kobe przed LeBronem”
fot. David Goldman
Michał Kajzerek
@mkajzerek