Vince Carter dość niespodziewanie na kolejny sezon związał się z Atlantą Hawks, czyli kandydatem do miana najgorszej drużyny w lidze. Teraz weteran ligowych parkietów mówi, że w trykocie Hawks będzie się z NBA żegnał.

 

Ten wybór Atlanty wcale nie musi być podyktowany tylko i wyłącznie kwestiami koszykarskimi. Vince Carter bardzo dobrze sprawdza się w roli eksperta-komentatora. Niewykluczone, że po zakończeniu swojej długoletniej przygody z NBA zostanie w Atlancie i dołączy do NBA TV, które swoją siedzibę ma właśnie w Atlancie. W ostatniej rozmowie zawodnik przekonywał, że rozgrywki 2018/2019 najprawdopodobniej będą jego ostatnimi w karierze.

Zobacz produkty, które wybraliśmy dla Ciebie!

– Jestem na 90% pewny, że po kolejnym sezonie odejdę na emeryturę – miał powiedzieć Ianowi Begley z ESPN.

Ponadto Carter poniekąd potwierdził przypuszczenia związane z pracą w telewizji, bo Hawks mają być dla niego zarówno szansą na zakończenie kariery, jak i na ułożenie sobie życia już na emeryturze. Wszystko zatem wskazuje na to, że z Vincem będziemy widywać się regularnie, nawet po zakończeniu przez weterana przygody z koszykówką. To dobre wiadomości. Kibice Raptors nie mogą jednak liczyć na to, że 41-latek wróci na ten jeden ostatni sezon do Toronto.

Zobacz także: Embiid nie będzie rekrutował
fot. Kim Klement
Michał Kajzerek
@mkajzerek