Russell Westbrook i James Harden. James Harden i Russell Westbrook. Najbardziej nieprzewidywalny duet tego sezonu dostarczy nam mnóstwa rozrywki. Czy miastu Houston dostarczy pierwsze od 1995 roku mistrzostwo NBA?

Miniony sezon

Po jednym z najlepszych ofensywnych sezonów w historii NBA, James Harden znów musiał uznać wyższość Stephena Curry’ego w play offach. Rockets przegrali 5 z 6 pierwszych spotkań sezonu 18/19 i wpadli w poważne tarapaty, zanim The Beard i kilkaset trafionych rzutów za trzy całej drużyny uratowały ich z opałów. Podopieczni Mike’a D’Antoniego wygrali 23 z 30 ostatnich spotkań w sezonie i przystępowali do play offów jako jedni z kandydatów do tytułu. Po szybkiej robocie przeciwko Jazz odrobili 0-2 w serii z Warriors i kiedy Kevin Durant wyleciał na resztę serii wydawało się, że to, co nie udało się rok wcześniej teraz stanie się faktem. Niestety dla fanów w Houston po raz kolejny spełnił się koszmar ze Splash Brothers w roli głównej, a Dubs zapewnili sobie awans do Finałów Konferencji w Toyota Center.

Lato

Już w trakcie sezonu Darel Morey nie wykluczał całkowitej przebudowy zespołu. Na sprzedaż miała pójść niemal cała drużyna, a fani Rockets pomału żegnali się z Clintem Capelą, Ericem Gordonem, czy PJ Tuckerem. A jednak – trzon drużyny został niemal bez zmian. No może poza jedną – na pozycji rozgrywającego. W jednej z najgłośniejszych wymian ostatnich lat Russell Westbrook po raz pierwszy w karierze zmienił drużynę i dołączył do starego dobrego znajomego z Oklahomy.

Oprócz tego szeregi Rockets wzmocnili m.in.: Ryan Anderson, Thabo Sefolosha, Ben McLemore oraz…Anthony Bennett.

Najlepszy zawodnik

Jedne z najbardziej niezwykłych indywidualności w historii NBA.

Russ – pierwszy zawodnik w historii, który więcej niż raz kończył sezon z najwyższą średnią punktów i więcej niż jeden raz osiągnął to w przypadku asyst. Jedyny zawodnik w historii, który w trzech sezonach z rzędu notował średnie na poziomie triple-double.

Harden – jedyny zawodnik w historii z 2000 punktów, 900 asystami i 6000 zbiórkami na koncie w jednym sezonie. 36 punktów na mecz z zeszłego sezonu to najlepszy wynik od 21 lat (Michael Jordan – 37.1 pkt na mecz) i siódmy wynik w historii NBA (1x MJ, 5x Wilt).

Rockets nadal będą drużyną Hardena. W pierwszym meczu preseason Jamesowi wystarczyły dwie kwarty, by skolekcjonować triple-double. Czy połączenie ze starym dobrym znajomym z OKC będzie krokiem w przód? Sami nie mają wątpliwości, że tak.

Oczekiwania

Cel jest jeden – mistrzostwo. Problem w tym, że na drodze Rockets nie stoją już tylko Golden State Warriors, na dodatek osłabieni. Chętnych na przejęcie władzy jest wielu, a po jednym z najgorętszych offseasonów w historii prawdziwa siła każdego z kandydatów do tytułu to wielka niewiadoma. Rockets na papierze mają jednak sporo do zaoferowania. Role players, którzy świetnie rozumieją się z Hardenem, wciąż rozwijający się Capela pod koszem i dwie maszyny do zdobywania punktów na obwodzie. Nasz typ – Finały Konferencji.

Grzegorz Kordylas
fot. ESPN
Czytaj także: Przed sezonem: Los Angeles Lakers!