Na co będzie stać młodą drużynę Steve’a Clifforda? Mają intrygującą rotację, która pomimo braku doświadczenia, postara się dołączyć do walki o play-offy wschodniej konferencji. Są w stanie wielu faworytom zajść poważnie za skórę.

Miniony sezon

Stał pod znakiem rozwijania rotacji i kluczowych decyzji, co do jej dalszych losów. Zespół zimą postanowił ściągnąć z Philadelphii Markelle’a Fultza. Trudno powiedzieć, czy są sobie pisani, ale Fultz na pewno zasłużył na kolejną szansę. To chłopak, który mierzy się z problemem, z jakim nie mierzył się prawdopodobnie żaden koszykarz przed nim. Nie ma więc scenariusza na to, jak powinien wyglądać jego powrót, z wszystkim musi radzić sobie sam. Magic rozgrywki 2018/2019 zakończyli nadprogramowo, bo na pierwszej rundzie play-offów przegrywając 1-4 z późniejszymi mistrzami. Oglądaliśmy przyswajanie się z ligą Jonathana Isaaca i Mo Bamby. Od obu oczekuje się ogromnego kroku w przód w sezonie 2019/2020.

Lato

Zachowali podstawową rotację i dołączyli do składu weterana Al-Farouqa Aminu, który potrafi zrobić różnicę po obu stronach parkietu. Relatywnie spokojne okienko Magic oznacza tylko, że góra ufa temu, co dzieje się w rotacji Steve’a Clifforda. Niewykluczone, że mogą szukać nowych rozwiązań transferami przed zamknięciem zimowego okienka, ale dotąd podchodzili do budowy drużyny bardzo racjonalnie i nie podejmowali ryzyka, którego na tym etapie zwyczajnie podejmować nie muszą. Mogą być czarnym koniem…

Najlepszy zawodnik

To kwestia do rozstrzygnięcia. Aaron Gordon już w poprzednim sezonie wskazywał na to, że jest gotowy być dla Orlando Magic pierwszą opcją. Ale w sezon z buta powinien wejść także Evan Fournier, który ma za sobą dobry turniej Mistrzostw Świata. Niewykluczone, że o swoje miejsce powalczy Nikola Vucević, który choć marnym jest defensorem, w ataku ma tyle finezji, że zatrzymać go można jedynie agresywnym podwojeniem. Miejsce lidera jest jak najbardziej do wzięcia.

Oczekiwania

Mogą awansować do play-offów, ale czy im się to ostatecznie uda? Sądzę, że po sezonie 2018/2019, w którym dali radę, brak play-offów w 2020 byłby dla całej organizacji rozczarowujący. Niemniej muszą pamiętać, że najważniejszy na tym etapie jest rozwój kolektywu. Nie są jeszcze wystarczająco mocni, by nawiązać regularną walkę o mistrzostwo. Zapewne będą dalej eksperymentować i szukać optymalnej drogi dla swojej przyszłości, a ta jak na razie wygląda obiecująco.

Zobacz także: Poster na powitanie z PLK!
fot. Mark J. Rebilas-USA TODAY Sports
Michał Kajzerek
@mkajzerek