W ostatnim meczu ligi letniej – Przemek Karnowski po prostu dominował. Big-man z Polski zagrał przeciwko Charlotte Hornets, czyli drużynie, którą opuścił na ostatnie dwa mecze, by dołączyć do Orlando Magic. Rewanż smakował znakomicie.

 

Karnowski opuścił Charlotte z powrotu braku minut, o czym wspominaliśmy wcześniej. W ostatnim meczu ligi letniej, środkowy Orlando Magic (oj chcielibyśmy przyzwyczaić się do takiego pisania) zanotował 20 punktów (6/9 FG, 8/8 FT), 9 zbiórek i 3 asysty. Naprawdę znakomita linijka! Zrobił to wszystko przeciwko ekipie Szerszeni. Był obecny po obu stronach, ale w takich meczach musisz pokazać się przede wszystkim w ataku, a tam Karnowski wyglądał jak środkowy o naprawdę dużym potencjale. Choć wyszedł z ławki rezerwowych – nie stanowiło to dla niego żadnego kłopotu.

Zobacz produkty, które wybraliśmy dla Ciebie!

Hornets bardzo często musieli zatrzymywać Przemka faulem, ponieważ nie mieli defensora gotowego go zatrzymać. Przemek dobrze radził sobie zarówno w akcjach tyłem do kosza, jak i w pick-and-rollach. To dwa elementy, które stanowią przewagę jego ofensywnego arsenału. Ostatecznie Magic musieli uznać wyższość przeciwnika, ale Karnowski zakończył turniej naprawdę mocnym akcentem. Czy ma szansę na kontrakt w NBA? Wkrótce się okaże. Przemek może także liczyć, iż któraś z ekip zaprosi go na okres pre-season.

Trzymamy mocno kciuki i czekamy na kolejne wieści w sprawie naszego jedynaka.

Zobacz także: Casspi i McLemore z nowymi umowami
fot. Stan Szeto
Michał Kajzerek
@mkajzerek