Gonzaga Bulldogs po raz pierwszy w historii uczelni przystąpi do meczu finałowego turnieju NCAA. Jak znakomite jest to, że częścią tego historycznego momentu będzie Przemek Karnowski? Ostatnio zdecydowanie najpopularniejszy Polak.

 

Eksperci nie mają wątpliwości – Przemek Karnowski może być jednym z najważniejszych zawodników Gonzagi Bulldogs podczas finałowego meczu z North Carolina Tar Heels. Jednemu z trenerów Zags jest szkoda każdego rywala, któremu przyjdzie kryć Karnowskiego w pomalowanym. W meczu z Tar Heels naszego przedstawiciela czeka trudny pojedynek z Kennedym Meeksem.

– To będzie bolało. Nie jesteś w stanie go zatrzymać, a nawet jak próbujesz, to on i tak po prostu cały czas się przesuwa.

Do Arizony przyleciał ojciec Przemka – pan Bonifacy. NCAA zrobiło o nim cały materiał, który znajdziecie TUTAJ. Karnowski senior nie ma wątpliwości, że sędzia powinien odgwizdać faul, gdy jego syn został uderzony w oko przez jednego z rywali. Dla Przemka to bardzo intensywny okres, także pod kątem zainteresowania jego osobą. Kilka dni temu center Zags opublikował zdjęcie z Kobe Bryantem, co widział prawdopodobnie każdy polski twitterowicz. Potem Snapchat postanowił wprowadzić specjalny filter z brodą big-mana.

Jeszcze przed rozpoczęciem Final Four środkowy Zags otrzymał honorowe wyróżnienie przy okazji wyboru składów All-America. To kolejny dowód na to, że ma za sobą bardzo dobry sezon, który ustawi go w znakomitej pozycji, gdy stanie się wolnym agentem. Na razie jednak priorytet jest inny. Nie zmienia to faktu, że Przemek jest dosłownie wszędzie i powinniśmy mieć uzasadnione obawy, że gdy wstaniemy o 3:00 na finałowy mecz, to wyskoczy nam z lodówki. Bulldogs ostatnio rozpoczęli także sprzedaż koszulek z twarzą Karnowskiego i napisem “Magic” przechodzącym przez oczy środkowego.

Na trybunach stadionu w Arizonie zasiądzie prawie 80 tys. ludzi! Ekspertami różnych stacji będą jedne z największych koszykarskich osobowości – Charles Barkley, Chris Webber itd. Koszykówka akademicka przez kilka ostatnich tygodni była znacznie ważniejszym sportowym wydarzeniem niż dobiegający końca sezon regularny NBA. Skala tego wydarzenia przerasta absolutnie wszystko i tak naprawdę trudno ją zmierzyć. W naszych mediach niepokojąca cisza. Polak wraz ze swoją drużyną znalazł się w centrum uwagi całej sportowej Ameryki, tymczasem u nas nadal mało kto o Przemku Karnowskim słyszał…

Bez względu na wszystko, to będzie wielka noc dla polskiej koszykówki. Przemek Karnowski i jego Zags mają szansę odnieść zwycięstwo, którego nie zapomną do końca swojego życia, a nasz big-man będzie jedną z najważniejszych postaci po stronie swojego zespołu. Oby tylko zawsze wzbudzał swoją osobą takie zainteresowanie, jakie wzbudzał przez cały March Madness oraz Final Four. Mamy także nadzieję, że panowie będą cieszyć się równie samo, jak cieszyli się po meczu półfinałowym. Dawaj Przemek! Go Zags!

Zobacz także: Rose z kolejnym urazem
fot. Ethan Miller
Michał Kajzerek
@mkajzerek