Bójka w ostatnim meczu Lakers z Rockets miała jeszcze jedno ciekawe oblicze. Otóż okazuje się, że wokalista słynnej grupy Red Hot Chili Peppers skierował w kierunku Chrisa Paula kilka gorzkich słów.

 

Zatem nie trzy, a cztery osoby opuściły parkiety po bójce, która przejdzie do historii. Anthony Kiedis nie był zachwycony zachowaniem Chrisa Paula w trakcie zamieszania. Postanowił więc dołączyć się do słownych przepychanek i wyśpiewał w kierunku zawodnika Houston Rockets kilka nieprzyjemności, gdy ten schodził z parkietu. W konsekwencji lider Red Hot Chili Peppers musiał opuścić parkiet.

SPRAWDŹ AKTUALNE KODY RABATOWE NA DUŻERABATY.PL

Zobacz także: Aldridge i DeRozan łączą siły
fot. radio.com
Michał Kajzerek
@mkajzerek