W pierwszym meczu Finałów Konferencji Houston Rockets starali się wykorzystać każdą słabą stronę swoich rywali. Że nie ma ich dużo – przez większość meczu próbowali powtarzalnych schematów – m.in. takich, które w 2016 roku przyniosły mistrzostwo Cleveland Cavaliers.

 

Kiedy Golden State Warriors wychodzą piątką zwaną The Hamptons Five – od miejsca, w którym Andre Iguodala, Stephen Curry, Klay Thompson i Draymond Green namówili Kevina Duranta na wspólną grę w Oakland, słabych stron nie ma zbyt wiele. Jest za to jedna bardzo mocna, o której szybko przekonuje się każdy rywal po kolei – defensywa.

Każdy z wyżej wymienionej piątki jest dobrym, świetnym, lub wybitnym obrońcą. Jeśli mielibyśmy wskazać najsłabszego – byłby nim Curry. 2-krotny MVP sezonu regularnego dobrze zdaje sobie z tego sprawę – Cleveland Cavaliers w każdej z 3 serii finałowych notorycznie próbowali tworzyć mismatch z nim w roli głównej.

Gdybym był trenerem drużyny przeciwnej i zobaczył naszą piątkę, raczej na pewno skupiłbym się na mnie. Zwłaszcza w sytuacji, kiedy moja drużyna tak bardzo polega na grze w izolacji. Cleveland robili to przez ostatnie lata. Jeśli chcesz porzucić swoje zwyczaje w ofensywie i zrobić mismatch przeciwko mnie, wykorzystam pełne 48 minut by nauczyć się Cię zatrzymywać.

Jak powiedział, tak zrobił. Rockets aż 45-krotnie w Game 1 próbowali zagrywki w izolacji – więcej niż jakakolwiek inna drużyna w pięciu ostatnich sezonach. Harden 12 ze swoich 41 punktów zdobył grając przeciwko Curry’emu. 6 razy spudłował, 5 razy trafił. W najważniejszym momencie spotkania, to Steph okazał się górą.

 

Cavs robili to często. LeBron z JR Smithem, Imanem Shumpertem i Kyriem, robili nieco zamieszania i stawiali mnie naprzeciw Jamesa.

To ma sens.  Czasami po prostu ktoś na tobie punktuje. To NBA. Grają tu utalentowani gracze. James [Harden] nie bez powodu notuje średnio 30 punktów na mecz. Myślę, że takie rozwiązanie to dobry pomysł.

Pomysł dobry, jednak na Golden State to nadal zbyt mało. Dziś Rockets postarają się uniknąć podróży do Kalifornii z dwoma meczami straty.

Jak będzie? Początek spotkania o 3:00 naszego czasu.

Grzegorz Kordylas
fot. knbr.com
Czytaj także: Celtics po raz drugi!