Starcie pomiędzy Houston Rockets i Boston Celtics to jeden z wariantów tegorocznych Finałów NBA, więc to rodzaj meczu, dla którego warto zarwać nockę. Ekipa z Bean-City była bardzo blisko doprowadzenia do dogrywki.

 

To bardzo ważny etap sezonu zarówno dla Celtics, jak i Rockets. Obie drużyny są wmieszane w rywalizację o przewagę parkietu w ewentualnych finałach obu konferencji, więc każda porażka jest bardzo kosztowna. W czwartej kwarcie meczu ekipa z Houston przegrywała sześcioma punktami zanim nastąpił run 10:2, który na 1:16 przed końcem pozwolił im objąć prowadzenie. Fani zebrani w Toyota Center dostali show, które odpowiadało ciężarowi gatunkowemu tego starcia. Naprzeciw siebie naprawdę stanęły dwie drużyny, które w tym sezonie są gotowe do rywalizacji o mistrzostwo NBA. Widowisko oglądało się z wypiekami na twarzy.

Zobacz produkty, które wybraliśmy dla Ciebie!

Ostatnich kilkanaście sekund było bardzo intensywne, bo drużyny wymieniały się ciosami z linii wolnych. Rockets ostatecznie nie byli w stanie stworzyć przewagi dwóch posiadań (czyli co najmniej 4 punktów) i na 2,3 sekundy przed końcem Marcus Smart miał szansę na doprowadzenie do dogrywki rzutem z dystansu. Jego próba odbiła się jednak od obręczy i Rockets mogli świętować piętnaste zwycięstwo z rzędu! To druga najdłuższa seria zwycięstw w historii Rockets. Do runu 22 wygranych z sezonu 2007/2008 jeszcze trochę brakuje. Celtics natomiast przegrali po raz pierwszy od powrotu do gry po Weekendzie Gwiazd w Los Angeles.

Według Jamesa Hardena – każdy kolejny mecz będzie rozgrywany już w atmosferze spotkania play-off. Właśnie tak chcą do tego podejść podopieczni Mike’a D’Antoniego, który po raz kolejny będzie obok Brada Stevensa i Dwane’a Caseya głównym kandydatem do nagrody najlepszego trenera sezonu. Harden spotkanie z Celtics skończył mając na koncie 26 punktów, 7 zbiórek, 10 asyst i 5 przechwytów. Z ławki 29 punktów (8/13 FG, 7/11 3PT) dołożył Eric Gordon. Po stronie gości z Bostonu wyróżniał się Marcus Morris trafiając 21 oczek z 13 rzutów. Celtics przegrali, mimo że zagrali na lepszej skuteczności z gry i z dystansu.

Zobacz także: Nuggets rozjechali Cavs
fot. Nelson Chenault
@mkajzerek
Michał Kajzerek