Choć nadal nie widzieliśmy dwójki Rondo-Ball razem na parkiecie, już możemy być pewni, że obaj panowie tworzą zgrany duet. Jeszcze latem Rajon wypowiadał się na temat Balla w samych superlatywach, twierdząc, że pogodzi się nawet z rolą rezerwowego i pomoże 20-latkowi w odpowiednim rozwoju. Dziś także nie szczędził Lonzo słów pochwały.

 

Ball dochodzi do siebie po urazie kolana i nadal nie wystąpił w żadnym meczu presesason. Sztab szkoleniowy Lakers nie wyklucza jego powrotu w środę, kiedy Jeziorowcy zmierzą się z Golden State Warriors.

Póki co niekwestionowaną opcją numer jeden na pozycji rozgrywającego jest Rajon Rondo. Dziś mistrz NBA w barwach Celtics przeciwko lokalnym rywalom rozdał 10 asyst. Od początku swojej przygody z Lakers Rondo pokazuje dojrzałość na parkiecie i w kontaktach z resztą drużyny. Dziś po zakończonym meczu znów nie szczędził słów uznania dla swojego ,,rywala” w walce o miejsce w pierwszej piątce.

[Lonzo] może kryć każdego od rozgrywającego po skrzydłowego. Tego lata nabrał sporo masy, jego wzrost także ma na to duży wpływ. Defensywnie nie ma dla ograniczeń. Już jest jednym z najlepiej zbierających rozgrywających w lidze. Mamy kilka podobieństw choć nie jestem tak atletyczny i wysoki jak on.

SPRAWDŹ AKTUALNE KODY RABATOWE NA DUŻERABATY.PL

 

Wygląda więc na to, że fani Lakers nie muszą martwić się o atmosferę w drużynie. Zwłaszcza, póki idzie ona w parze z porozumieniem na parkiecie.

fot.Harry How
Czytaj także: Dekker łamie kostki Tatumowi!