Media-day 2015, Chicago. Derrick Rose spytany o swoją przyszłość mówi, że już myśli o kolejnym maksymalnym kontrakcie. Na rynek wolnych agentów trafi za dwa lata. Dziennikarze obracają oczami i nerwowo się po sobie rozglądają.

 

W słowach Derricka Rose’a bardzo często brakowało sensu. Zespół lada dzień miał rozpocząć przygotowania do sezonu, a lider mówi o pieniądzach, które dostanie dopiero latem 2017. Wówczas na rozgrywającego spadła zasłużona fala krytyki. Rozegrał taki sobie sezon, a Bulls nie awansowali do play-offów. Latem Rose trafił do Nowego Jorku i de facto ciągle próbuje się odnaleźć w koszykówce Jeffa Hornacka. Zresztą podobnie jak reszta składu. Za kilka miesięcy będzie niezastrzeżonym wolnym agentem. To oznacza perspektywę nowego kontraktu. Rose zejdzie z maksymalnej umowy. Jaką ofertę otrzyma teraz?

W trakcie pierwszej połowy sezonu regularnego pojawiało się wiele doniesień mówiących o tym, że Rose poprosi Phila Jacksona o maksymalną kwotę. Środowisko zareagowało głośnym prychnięciem, ponieważ obecna dyspozycja zawodnika to poziom, który ciężko odnaleźć w maksymalnej umowie. Rose potrzebował to zaakceptować. Poza tym nie może mieć pewności, że karierę będzie kontynuował w Big Apple. Pojawiły się właśnie pogłoski mówiące o możliwym przehandlowaniu Derricka do Minnesoty Timberwolves w zamian za Ricky’ego Rubio. Schodząca umowa Rose’a stanowi dla Knicks szansę na pozyskanie za wychowanka Memphis konkretnej wartości.

Zobacz produkty, które wybraliśmy dla Ciebie!

W ostatniej rozmowie z New York Daily News, Rose przyznał, że maksymalny kontrakt nie jest już jego główną motywacją. Oprócz zawodnika NYK, na rynek wolnych agentów trafią również m.in. Kyle Lowry i Jrue Holiday. To po tych graczy Knicks mogą sięgnąć w pierwszej kolejności, a dopiero potem pomyślą o przywróceniu rotacji D-Rose’a.

– Moją motywacją zawsze była gra w koszykówkę na najlepszym możliwym poziomie. Nie chodzi o pieniądze, chociaż chcesz wiedzieć na czym stoisz. Dorastałem na ulicy i nie mogę lekceważyć pieniędzy. Cieszę się jednak, że dostałem szansę na to, by pokazać ile jestem wart. W moim przekonaniu nadal jestem w stanie rywalizować z każdym przeciwnikiem. […] Nadal potrafię grać w tę grę – dodał Rose.

Na ten moment Derrickowi trudno cokolwiek przewidzieć. Istnieje scenariusz, w którym sezon kończy poza Nowym Jorkiem. Inny z kolei mówi, że owszem – nowy zespół, ale dopiero latem tego roku. Rose zmienił jednak nastawienia, na to wskazują jego ostatnie wypowiedzi. Postanowił w stu procentach skupić się na pracy i grze w koszykówkę, a reszta? A reszta niech przyjdzie sama. To coś nowego od Derricka, coś PR-owo dobrze ułożonego. To takich rzeczy zawodnik nas nie przyzwyczaił, więc zobaczymy jak długo w tym wytrwa.

Dla Knicks rozgrywa niezły sezon. Miał drobne problemy z kostką i plecami, ale unikał przerw spowodowanych przez jakiekolwiek przeciążenia kolan, co jest dobrym sygnałem. W 48 meczach notował na swoje konto średnio 17,7 punktu, 4,5 asysty, 3,9 zbiórki i 46,2 FG%.

Zobacz także: Sztos dnia – Drużyna!
fot. Jim Mone
Michał Kajzerek
@mkajzerek