W Minnesocie Derrick Rose dostał bez wątpienia szansę, jakiej oczekiwał. Ale powrót do Chicago na pewno byłby kuszący dla gościa, który wychowywał się na ulicach Wietrznego Miasta.

 

Derrick Rose rozegrał absolutnie przełomowy sezon. W 51 meczach notował na swoje konto średnio 18 punktów i 4,3 asysty trafiając 48,2 FG% i znakomite 37% za trzy. W grze zawodnika zaszła konkretna zmiana. Rose zgodził się na to, by zrezygnować z kilku charakterystycznych elementów i przełożyć to na coś, co pasuje do dzisiejszej koszykówki, m.in. większa aktywność w grze na dystansie. Rose po prostu się odbudował, choć bieżące rozgrywki kończył z kontuzją łokcia, która wykluczyła go z gry w ostatnich spotkaniach. Na sezon 2019/2020 ma być jednak w stu procentach gotowy.

SPRAWDŹ AKTUALNE KODY RABATOWE NA DUŻERABATY.PL

Nie wiadomo jednak, gdzie ten sezon Rose rozegra. Wolves zapewne spróbują go zatrzymać, jednak Derrick dobrymi rozgrywkami znacząco podbił swoją wartość, więc może szukać solidniejszej wypłaty. Na tym etapie zawodnik pozostaje otwarty… także na ewentualny powrót do Chicago, co byłoby zapewne fantastyczną wieścią dla wszystkich kibiców Bulls, którzy tak mocno przeżywali dramaty swojego zawodnika. Agent Rose’a nie ma wątpliwości, że powrót byłby dla jego klienta wyjątkowy. To Bulls wybrali go w drafcie 2008 z jedynką i tam zdobywał MVP. Podczas gry w Chicago 3-krotnie był All-Starem. To miejsce jest mu po prostu pisane. Musimy się jednak uzbroić w cierpliwość i czekać na rozwój wydarzeń.

Zobacz także: Z piekła do nieba w 388 dni
fot. Mike Ehrmann/Getty Images
Michał Kajzerek
@mkajzerek