Drugi mecz w roli startera w wykonaniu Terry’ego Roziera był równie imponujący, co pierwszy. Po tym jak w debiucie w roli pierwszego rozgrywającego zaliczył triple-double, dziś zaaplikował Hawks najlepsze w karierze 31 punktów. Swój rekord wyśrubował też Jayson Tatum (27pkt), a Celtics pokonali Atlanta Hawks 119-110.

 

Był to pojedynek najlepszej i najgorszej drużyny Konferencji Wschodniej, choć nie było tego widać po jego przebiegu. Celtics odlecieli dopiero w drugiej połowie, demolując Hawks 40-21 w trzeciej kwarcie. Wcześniej to oni gonili wynik – Hawks wyszli na szybkie prowadzenie i utrzymywali kilku-punktową przewagę w pierwszej części, głównie dzięki świetnej postawie Taureana Prince’a (31pkt) i Dennisa Schrodera (25pkt). Po przerwie całkiem pogubili się jednak w defensywie, a młodzi podopieczni Brada Stevensa potrafią wykorzystać to jak mało kto w lidze.

Choć zabrzmi to nieco absurdalnie, uraz Kyrie Irvinga mógł wpłynąć na morale Celtics zbawiennie. Najczęstszym zarzutem kierowanym pod adresem kolegów Kyriego była nieumiejętność punktowania, gdy Irving siada na ławce. Tymczasem w dwóch meczach bez Kyriego, C’s rzucili w sumie 222 punkty, a Brad Stevens mógł być spokojny, zwłaszcza o miejsce pierwszego rozgrywającego.

Dwa lata grania obok Isaiah Thomasa, pół roku przyglądania się Irvingowi, a także ciężka praca, charakter i pewność siebie, które widać gołym okiem, przynoszą dziś Terry’emu Rozierowi efekty, o jakich pewnie nawet nie śniło się kibicom Celtics. W jego grze nie widać ani krzty zawahania. Przeciwko Knicks miał jeszcze małe problemy ze skutecznością. Dziś trafił 6/8 trójek, a z asystenta przemienił się w pierwszą opcję w ataku, na której reszta drużyny mogła śmiało polegać.

Celtics wychodzili na ten mecz poważnie osłabieni. Oprócz Irvinga, na parkiet nie wybiegli także Marcus Morris, Marcus Smart i Shane Larkin.

Rozier jest jedynym graczem Celtics obok Kyriego, który w obecnym sezonie przekroczył granicę 30 oczek. Wkrótce będzie musiał zwrócić mu swoje miejsce i wrócić na ławce, ale nie ma nic przeciwko temu

Kyrie to prawdopodobnie mój największy motywator spoza rodziny podczas tego krótkiego okresu. Wiem że jest ze mnie zadowolony i kiedy wróci razem będziemy to kontynuować.

Właściwi ludzie we właściwym miejscu.

Hawks przegrali pięć z sześciu ostatnich spotkań.

Grzegorz Kordylas
fot. Mary Schwalm | AP
Czytaj także: Giannis z game-winnerem przeciwko Porzingisowi!