Zespół, który znalazł się pośrodku zabójczej rywalizacji. Doc Rivers starał się zatrzeć ślady po decyzji Chrisa Paula i sprowadził pomoc. Milos Teodosić i Danilo Gallinari mają zastąpić produktywność, którą zapewniał swoją gra Chris Paul.

 

Los Angeles Clippers

Bilans w sezonie 2016/2017: 51-31, porażka w pierwszej rundzie play-offów 3-4 z Utah Jazz

Przyszli: Patrick Beverley (Rockets), Sam Dekker (Rockets), Jawun Evans (debiutant), Danilo Gallinari (Nuggets), Montrezl Harrell (Rockets), DeAndre Liggins (Mavericks), Marshall Plumlee (Knicks), Willie Reed (Heat), Milos Teodosic (debiutant), Sindarius Thornwell (debiutant), Louis Williams (Rockets), Jamil Wilson (debiutant)

Odeszli: Alan Anderson, Brandon Bass, Jamal Crawford (Timberwolves), Raymond Felton (Thunder), Luc Mbah a Moute (Rockets), Chris Paul (Rockets), Paul Pierce, J.J. Redick (76ers), Marreese Speights (Magic), Diamond Stone

Jeszcze nie nowa era

W zasadzie Los Angeles Clippers skupili się na utrzymaniu tego, czym dysponowali do tej pory. Blake Griffin podpisał maksymalne przedłużenie i zgodził się nadal tworzyć niezgrabny duet z DeAndre Jordanem. Niezgrabny, ponieważ żaden z tych graczy nie ma rzutu za trzy, któremu można zaufać. Griffin co prawda pracuje nad tym elementem bardzo zaciekle, ale czy w sezonie 2017/2018 stanie się stretch-four z prawdziwego zdarzenia? O tym dopiero się przekonamy. By Milos Teodosić mógł wykorzystać przestrzeń do gry, Jordan i Griffin nie mogą zapychać środka pola przebywaniem blisko kosza. Nowoczesna koszykówka wymaga, by Blake po prostu więcej trafiał, skoro Clips nadal będą grać tym samym ustawieniem.

Teo podpisał w Los Angeles 2-letni kontrakt za 12,3 miliona dolarów. Zawodnik wcześniej dogadał się w sprawie kontraktu z Chicago Bulls, ale drużyna z Wietrznego Miasta w ostatnim momencie wycofała się z układu i Teodosić powrócił do negocjacji. W Los Angeles zastąpił Chrisa Paula, którego oddano do Houston Rockets. 30-latek dopiero teraz debiutuje na parkietach najlepszej ligi świata. Niektórzy byli wręcz sfrustrowani czekaniem. Teo tłumaczył przeciąganie tej decyzji tym, że cały czas w Europie obowiązywał go kontrakt. Dopiero latem tego roku został wolnym agentem i mógł przystąpić do rozmów z ekipami NBA.

Zobacz produkty, które wybraliśmy dla Ciebie!

Świeże twarze

Oprócz nowego generała, Clippers zyskali również świetnego defensora oraz klasowego skrzydłowego. Patrick Beverley trafił do LA w wymianie za Chrisa Paula. Pat w poprzednich latach zaprezentował się jako świetna defensywna opcja, ale sam nie chce, byśmy go tak szufladkowali. Jest także całkiem przyzwoitym strzelcem i dobrze kreującym po zasłonach bez piłki. U trenera Doca Riversa może dostać wiele swobody, byle by tylko nie poczuł się zbyt pewnie.  W ostatnim sezonie z Houston Rockets notował na swoje konto średnio 9,5 punktu, 5,9 zbiórki, 4,2 asysty i 1,5 przechwytu trafiając 42% z gry i 38% za trzy.

Do zespołu dołączył również Danilo Gallinari. Włoch latem miał zagrać z reprezentacją Włoch na EuroBaskecie, ale podczas pierwszego meczu kontrolnego Włochów – złamał palec w ręce po próbie wyprowadzenia ciosu w kierunku reprezentanta Holandii. W taki oto sposób zakończyła się dla niego przygoda z drużyną narodową w AD 2017. Na obóz Clippers był już gotowy do gry. Wprowadzi wiele jakości w ofensywne ustawienia Riversa. Dobry strzelec, dobry penetrujący. Ma niezły kozioł i potrafi obsłużyć kolegę podaniem. Jeśli zachowa zdrowie, będzie bardzo wartościową postacią drużyny. Notował 18,3 punktu trafiając 44,7 FG% i 38,9 3PT% w ostatnich rozgrywkach dla Denver Nuggets.

Z ławki wsparcia udzieli Lou Williams, który wejdzie w buty Jamala Crawforda. Ten wybrał na kolejny sezon Minnesotę Timberwolves, więc Clips mieli lukę na ławce. Williams to gracz instant-offense – odmieni dla Clippers wiele meczów swoją grą na piłce. To mieszanka doświadczenia z talentem. Podobnie będzie funkcjonował Austin Rivers, który w gruncie rzeczy nie nadaje się do rozgrywania. Wiele osób twierdzi, że Doc z oczywistych względów go faworyzuje. Do tej pory grał na przebłyskach, ale skoro ma w nogach jeszcze jeden sezon przebiegany na parkietach najlepszej ligi świata, w nadchodzących rozgrywkach powinien pomóc, teoretycznie.

Plusy i minus Clippers:

+ Latem ściągnęli ciekawych graczy, którzy powinni pomóc zwłaszcza po atakowanej stronie.

+ Do drużyny dołączył także Jerry West jako konsultant. Powinien być bardzo pomocny w kontekście kolejnych ruchów drużyny.

– Połączenie Blake’a Griffina i DeAndre Jordana potrzebuje wejść na nowy poziom współpracy, a to nie jest zagwarantowane.

– Wielu zawodników tej rotacji ma skłonności do urazów. Zarówno Griffin, jak i Gallinari muszą być bacznie obserwowani przez sztab medyczny

Typ MVP: 48 zwycięstw, pierwsza runda play-offów.

Zobacz także: Charlotte Hornets
fot. Chris Nicoll-
Michał Kajzerek
@mkajzerek