Atletyczni, widowiskowi, nieustępliwi – tak w trzech słowach podsumować można roster Magic, z którym Frank Vogel będzie miał okazję pracować w nowym sezonie. Nie mamy wątpliwości, że w Amway Center będzie co oglądać. Pytanie, czy przełoży się to na wyniki i awans do Play Offs, którego w Orlando nie widzieli od sezonu 2011/2012.

 

Orlando Magic

Bilans w sezonie 2016/2017: 29-53 (13. miejsce na Wschodzie)

Przyszli: Jonathon Simmons, Marreese Speights, Jonathan Isaac, Shelvin Mack, Arron Aflalo,
Odeszli: Jeff Green, C.J. Watson, Jodie Meeks,

Posucha

Kiedy po raz ostatni Magic wygrali serię w Play Offach, ich barwy reprezentowali m.in. Dwight Howard (ówczesny DPOY), Marcin Gortat, Vince Carter, Rashard Lewis czy J.J. Redick. W kolejnych latach nie brakowało w Orlando perspektywicznych zawodników i wielkich nadziei, ale ani Victor Oladipo, ani Mario Hezonja, ani żaden inny młody gracz nie zmienił oblicza tej drużyny. Frank Vogel, który swego czasu wykonał świetną robotę w Indianapolis, w Orlando trafił na nieco trudniejsze i wymagające więcej cierpliwości zadanie. Cierpliwość to z resztą słowo klucz dla fanów Magic, którzy nigdy w 28-letniej historii klubu nie musieli tak długo czekać na awans do PO. Jakie rokowania daje nowy sezon?

Zmiany na górze

Wygląda jednak na to, że przed kibicami w Amway Center kolejny rok eksperymentów i nowych rozwiązań. Podczas prawdopodobnie najgorętszego lata w nowożytnej historii NBA, w Orlando najpoważniejsze zmiany miały miejsce na stanowiskach dyrektorskich. Nowy Prezydent ds. operacji koszykarskich – Jeff Weltman, oraz John Hammond, były GM Bucks, który pomógł zbudować obecną drużynę pod wodzą Jasona Kidda, apelują o jeszcze trochę cierpliwości. Zmiany na górze mogą być z resztą kluczem do lepszej przyszłości. Były GM Magic, Rob Hennigan, został zatrudniony przez klub w wieku 30 lat – stając się najmłodszym człowiekiem na tej pozycji w całej lidze. Pięć lat jego rządów nie przyniosło jednak spodziewanych efektów. Magic potrzebne było świeże spojrzenie i plan na długie lata, i właśnie to ma zagwarantować im nowy duet we front office.

Nowe twarze

Nie tylko w zarządzie poczyniono jednak zmiany. Dwa najważniejsze nazwiska w nowej drużynie to były gracz Spurs – Jonathon Simmons, ze wspaniałą historią życia oraz debiutant, Jonathan Isaac. Pierwszy wniesie nową jakość do 24. defensywy minionego sezonu. Po znakomitym sezonie w barwach Spurs, Simmons stał się jednym z najbardziej pożądanych graczy w lidze, przynajmniej przez trenerów nastawionych przede wszystkim na defensywę. Dwuletni kontrakt wart ponad 13 milionów dolarów to świetne zwieńczenie historii Simmonsa, a przecież to, co najlepsze, może być jeszcze przed nim. Isaac to równie atletyczny i dynamiczny zawodnik, któremu Frank Vogel musi przypisać odpowiednią rolę, by rozwijał się adekwatnie do swoich umiejętności. Pytanie, czy słowo ,,atletyczny” nie pada w w charakterystyce graczy Orlando zbyt często?

Siła, siła i jeszcze raz siła

Jeśli przyjrzymy się wyborom, jakich Magic dokonywali w ostatnich latach, ściągając nowych zawodników, zauważymy pewną prawidłowość. Każdy z nich dysponuje warunkami fizycznymi, które bez wątpienie umożliwiłyby im karierę także w lidze NFL. Niestety, NBA to nie zawody kulturystyczne i mięśnie mają tu duże, ale nie największe znaczenie. Obrona nie była najmocniejszą stroną Magic w ostatnich latach, ale jeszcze gorzej wygląda to w ataku (29. miejsce). Ich najlepszy strzelec, Evan Fournier, rzucał w minionym sezonie średnio 17 punktów na mecz. 58% punktów ekipy z Orlando było zdobywane po asystach, co nie jest jakimś tragicznym wynikiem, ale nie zmienia faktu, że Magic wyglądali raczej jak zbiór indywidualności, niż współpracujący ze sobą kolektyw. W drużynie nadal brakuje go-to-guya, który regularnie dostarczałby punktów w najbardziej potrzebnych momentach. Jeśli Frank Vogel i jego nowi przełożeni będą potrafili jednak odpowiednio pokierować zespołem, w którym przecież nie brakuje talentu, Magic mają szanse na poprawę po obu stronach parkietu.

Plusy i minusy Magic:
+ Siła. W defensywie Magic powinni poczynić postępy, które zaoszczędzą nieco zmartwień kibicom w Amway. Fizycznie podopieczni Franka Vogela mają argumenty, by przeciwstawić się większości drużyn w lidze.

+ Efektowność. Jeśli macie wątpliwości, czy w nowym sezonie poświęcić trochę czasu, by oglądać Magic w akcji, możecie być pewni, że będzie równie widowiskowo, co przed rokiem:

+ Nowy zarząd, nowe nastawienie. Kibice muszą uzbroić się w cierpliwość, ale być może nowo obrana droga będzie tym, czego klubowi potrzeba.

– Brak scorera. Problemy w ataku nadal mogą pozostać nierozwiązane. Magic nie straszą na półdystansie i za linią trzech punktów.

– Magic nadal nie są gotowi do walki o najwyższe cele. Jedyna nadzieja w tym, że w nowym sezonie będą wyglądać bardziej jak drużyna, niż zbiór indywidualności.

Typ MVP: 35 zwycięstw w sezonie. Poza Play Offs.

Sprawdź także: 76ers Nets Celtics Knicks Bulls | Hawks HornetsWizards Heat| Pistons Pacers | Thunder Trail Blazers | Pelicans | Spurs | Jazz | Clippers | Rockets
Grzegorz Kordylas
fot. Jesse D. Garrabrant/NBAE via Getty Images