Kilka zmian może nie wystarczyć. Przy wzmocnieniach Houston Rockets i Oklahomy City Thunder, San Antonio Spurs znaleźli się w bardzo trudnym położeniu, które wymaga od nich poświęcenia zdrowia zawodników, którym do tej pory go brakowało.

 

San Antonio Spurs

Bilans w sezonie 2016/2017: 61-21 (2. miejsce na zachodzie, porażka 0-4 w finale konferencji z Warriors)

Przyszli: Matt Costello (debiutant), Rudy Gay (Kings), Joffrey Lauvergne (Bulls), Brandon Paul (debiutant), Derrick White (debiutant)

Odeszli: Joel Anthony, Dewayne Dedmon (Hawks), David Lee, Jonathon Simmons (Magic)

Czy jest na sali doktor?

Do trzonu, którzy utrzymuje się od paru sezonów, dołączył Rudy Gay. Przejmie obowiązki na pozycji niskiego skrzydłowego, najprawdopodobniej z ławki. Zawodnik podpisał z San Antonio Spurs relatywnie niską 2-letnią umowę (17 milionów dolarów). Wcześniej zrezygnował z opcji (14 milionów), jaką miał w kontrakcie z Sacramento Kings, by znaleźć się na rynku wolnych agentów. Decyzja zawodnika była zaskakująca biorąc pod uwagę fakt, że wraca do zdrowia po zerwaniu ścięgna Achillesa. Podjął ryzyko, bo chciał dołączyć do drużyny, która zapewni mu walkę o mistrzostwo. W San Antonio najwyraźniej stwierdzili, że nie mają niczego do stracenia.

Mimo wszystko produktywność Gaya pozostaje dużą zagadką. W 30 meczach poprzedniego sezonu notował średnio 18,7 punktu, 6,3 zbiórki trafiając 45,5 FG% oraz 37,2 3PT%. Z kolei Kawhi Leonard jest w pełnej gotowości do rozpoczęcia obozu. Wyleczył kontuzjowaną kostkę, ale tak czy inaczej musi pozostać ostrożny. Spurs w tak zaciętej rywalizacji nie mogą sobie pozwolić na jakiekolwiek problemy swojego najlepszego zawodnika. Dobrze przebiega także rehabilitacja Tony’ego Allena. Rozgrywający może wrócić do gry jeszcze przed końcem roku, o czym mówił w trakcie media-day. Francuz w trakcie play-offów kontuzjował mięsień uda. Sztab medyczny zapewne zrobi co w jego mocy, by utrzymać Parkera na nogach, ale jego ciało jest już tak zmęczone, że trudno cokolwiek przewidzieć.

Zobacz produkty, które wybraliśmy dla Ciebie!

Męka LaMarcusa

Zaraz po zakończeniu sezonu przez San Antonio Spurs, pojawiły się doniesienia o tym, że silny skrzydłowy chce opuścić drużynę. Aldridge miał domagać sie transferu, bo nie był zadowolony ze swojej roli w systemie Gregga Popovicha. Ta miała od niego wymagać zbyt wielkiego poświęcenia m.in. na rzecz Leonarda. Zawodnik wkracza w swój trzeci sezon z organizacją. W poprzednim notował średnio 17,3 punktu, 7,3 zbiórki, 1,9 asysty, 1,2 bloku trafiając 47,7 FG% oraz 41,1 3PT%. Pod koszem dzieli się obowiązkami z Pauem Gasolem. Hiszpan pozostał w rotacji Spurs i nadal będzie pomagał jako wsparcie zarówno na obwodzie, jak i bliżej obręczy.

Zespół opuścił Dewayne Dedmon, który związał się kontraktem z Atlantą Hawks. 28-latek w rotacji Popa funkcjonował jako defensywne wsparcie pod kosz. Całkiem nieźle spisywał się w roli rim-protectora. Jego minuty przejmie zapewne francuski center – Joffrey Lauvergne, który podpisał ze Spurs na rok, po słabym okresie w Chicago.

Utrata Simmonsa

To może być bardzo kosztowne dla pierwszej linii obrony San Antonio Spurs. Zespół stracił rewelacyjnego jako wsparcie z ławki Jonathona Simmonsa. Zawodnik postanowił porozumieć się z Orlando Magic w sprawie 3-letniej umowy za 20 milionów dolarów. Jeszcze przed zawarciem tego kontraktu, Spurs zrezygnowali z praw do gracza i wypuścili go na rynek wolnych agentów jako niezastrzeżonego zawodnika. Prawdopodobnie zdawali sobie sprawę, że po prostu nie będzie ich na utrzymanie Simmonsa stać. To zespół operujący na małym rynku i nie mogą sobie pozwolić na gigantyczne finansowe poświęcenia.

Plusy i minusy Spurs:

+ Połączenie Gregga Popovicha i Kawhiego Leonarda zawsze jest przewagą

+ Na pewno nie zabraknie im doświadczenia i sprytu, który przyda się w play-offach

– Pod kątem kontuzji igrają z ogniem, bo w rotacji jest wielu graczy, których ciała coraz częściej odmawiają posłuszeństwa

– To nie był mimo wszystko szczególnie udany off-season R.C. Buforda

Typ MVP: 55 zwycięstw, druga runda play-offów

Zobacz także: New Orleans Pelicans
fot. Soobum Im
Michał Kajzerek
@mkajzerek