Zamiast Joela Embiida i Bena Simmonsa, gwiazdami pojedynku byli Terry Rozier i Jayson Tatum. Boston Celtics mimo utraty Jaylena Browna byli w stanie zdominować Szóstki przed własną publicznością i półfinały rozpoczynają od wygranej.

 

Terry Rozier w meczu numer siedem serii z Milwaukee Bucks zdobył 26 punktów, co było rekordem jego play-offowej kariery. Poprzedniej nocy poprawił ten wynik o 3 punkty. W bardzo dojrzały sposób rozmontował defensywę Philadelphii 76ers, która chyba nie oczekiwała ataku właśnie z tej strony. Dla gości to dopiero druga porażka w ostatnich 22 meczach. Niewykluczone, że wpłynęła na nich sześciodniowa przerwa spowodowana szybszym zakończeniem serii z Miami Heat. Szóstki musiały czekać na zakończenie rywalizacji Celtics z Bucks i ekipa z Bostonu weszła w półfinał będąc w dobrym meczowym rytmie.

Zobacz produkty, które wybraliśmy dla Ciebie!

Joel Embiid mówił po wszystkim, że jego zespół po prostu nie wyszedł na parkiet gotowy do rywalizacji. Kameruńczyk skończył mecz z dorobkiem 31 punktów (12/21 FG, 2/5 3PT), 13 zbiórek oraz 5 asyst. Simmons dołożył kolejne 18 oczek (6/11 FG, 6/11 FT), 7 zbiórek i 6 asyst. Tymczasem Markelle Fultz, numer jeden ostatniego draftu, nie otrzymał nawet minuty. Sixers próbowali zejść z dwucyfrowej straty w czwartej kwarcie, ale na 5:30 przed końcem Al Horford trafił trójkę ze szczytu i ekipa z Filadelfii nie miała więcej argumentów w tym spotkaniu.

Rozier zanotował 29 punktów (11/19 FG, 7/9 3PT), 8 zbiórek, 6 asyst i 2 przechwyty, natomiast Jayson Tatum dołożył 28 oczek (8/16 FG, 11/12 FT), więc to młodzież przejęła stery w pierwszym meczu półfinałów, co pokazuje, jak ogromny potencjał tkwi w rotacji Celtics i jak wiele możliwości daje Bradowi Stevensowi już na przyszłość. Tymczasem Jaylen Brown mocno naciskał na sztab, by wypuścił go na parkiet. Ostatecznie postanowiono nie ryzykować. Istnieje szansa. że Brown wróci na starcie numer dwa. Ta runda może mieć wiele oblicz. Wszystko zależy od tego, jak Szóstki zareagują na porażkę.

Zobacz także: Dla Oladipo odpoczynek nie istnieje
fot. Brian Babineau
Michał Kajzerek
@mkajzerek