Słowenia jest jedną z największych rewelacji fazy grupowej EuroBasketu. Muszą jednak uważać, żeby swoim sukcesem się nie zachłysnąć. Dopiero kolejne rywalizacje będą odpowiednią weryfikacje ich potencjału.

 

SŁOWENIA – FRANCJA 95:78

STATYSTYKI

Igor Kokoskov przyjechał na EuroBasket z drużyną gotową do walki w strefie medalowej. Faza grupowa potwierdziła, że Słowenia ma bardzo silny zespół, który już teraz jest gotów zagrozić największym rywalom. W ostatnim meczu fazy grupowej stanęli naprzeciw reprezentacji Francji, teoretycznie najgroźniejszego przeciwnika w grupie. Trójkolorowi wchodzili w te starcie po 40 intensywnych minutach z reprezentacją Polski. Ich brak energii przełożył się na słaby start i w konsekwencji bardzo szybkie rozstrzygnięcie. Słoweńcy wygrali trzy pierwsze kwarty prowadząc 77:51.

Vincent Collet nie miał żadnej odpowiedzi na zdyscyplinowaną koszykówkę przeciwnika. Gra Słowenii jest świetnie ułożona taktycznie. Unikają przestojów, w których nie ma pewności, kto, co, po co i dlaczego. W krótkim czasie znaleźli odpowiedzi na wiele pytań. Poza tym udało im się stworzyć kolektyw wykorzystujący talent indywidualnych graczy – Gorana Dragicia, Luki Doncicia i Anthony’ego Randolpha. Zrobili ogromny postęp i jeżeli nie złapią zadyszki lub nie zachłysną się sukcesem, EuroBasket mogą kończyć z medalami na szyi. Natomiast Dragić poluje na statuetkę MVP. Przeciwko Francji 22 punkty, 8 asyst i 3 zbiórki. 15 oczek, 9 zbiórek, 3 asysty Doncicia.

FINLANDIA – ISLANDIA 83:79

STATYSTYKI

Na 3 minuty przed końcem tego meczu, na tablicy wyników było 71:71, po tym jak Baeringsson trafił dla Islandii trójkę i doprowadził do remisu. Chwilę wcześniej Islandia prowadziła i w efekcie doprowadziła – po raz pierwszy w trakcie turnieju – do crunch-time’u. Finowie podeszli do tego pojedynku mocno rozluźnieni. Zapewnili już sobie awans do fazy eliminacyjnej, z kolei Islandia nie miała absolutnie nic do stracenia. W trzeciej kwarcie wygrali z gospodarzem turnieju 19:10. W ostatnich 10 minutach pozwolili rzucić Koponenowi i spółce 31 oczek.

Zobacz produkty, które wybraliśmy dla Ciebie!

W dobrej formie strzeleckiej był Sasu Salin trafiając 5/8 3PT. Najwięcej punktów dla Finów zanotował Lauri Markkanen kończąc z dorobkiem 23 oczek z 12 rzutów. Tak prezentuje się grupa A po rozegraniu wszystkich meczów…

Zobacz także: Twitter reaguje na porażkę Polaków
fot. FIBA.com
Michał Kajzerek
@mkajzerek