Boston Celtics w ostatnim czasie nie kontaktowali się z Marcusem Smartem w sprawie przedłużenia jego umowy. Zawodnikowi się to nie podoba i niewykluczone, że wkrótce dojdzie do pożegnania. To byłaby dla C’s spora strata.

 

Marcus Smart jest niezastrzeżonym wolnym agentem, ale jeśli nie otrzyma propozycji przedłużenia kontraktu od Danny’ego Ainge’a – GM-a C’s – jest gotów rozegrać ostatni rok swojej umowy w Bostonie i latem 2019 przetestować rynek wolnych agentów. Zawodnik liczył na to, że zespół się z nim skontaktuje i zaproponuje nowy wieloletni kontrakt. Nadal jednak Ainge nie wykonał telefonu do przedstawicieli Smarta i ten według doniesień jest oburzony i rozczarowany taką postawą zarządu swojej ukochanej drużyny.

Wyprzedaż w Nike! Z kodem 20EXTRA dodatkowe 20% rabatu do rzeczy na wyprzedaży!

Smart w Bostonie spędził cztery lata odkąd Ainge wybrał go w drafcie. W minionych rozgrywkach rozegrał 54 mecze i notował średnio 10,2 punktu, 3,5 zbiórki i 4,8 asysty trafiając 36,7 FG% i 30,1 3PT%. Brak kontaktu ze strony Ainge’a może oznaczać, że Celtics nie są do końca przekonani, czy na pewno chcą tę współpracę kontynuować. Teoretycznie mogliby dać mu podobny kontakt do tego, jaki w Utah otrzymał Dante Exum, czyli trzy lata i 33 miliony dolarów. Można odnieść wrażenie, że Smart pracą wykonaną na przestrzeni ostatnich lat zasłużył na jeszcze lepszą umowę, bo jest lepszym graczem niż Exum, przynajmniej na tym etapie.

Smart to lider tej drużyny. Ma duży wpływ na swoich kolegów zarówno na, jak i poza parkietem. Utrata takiego zawodnika zawsze odbija się na kolektywie. Siłą rzeczy ekipa traci kogoś, kto zapewnia energię i motywację w najtrudniejszych momentach.

Zobacz także: James ma wgląd w transfery Lakers
fot. Matt Slocum
Michał Kajzerek
@mkajzerek