Przenosiny Russella Westbrooka do Miami są ,,nieuchronne”. Takiego zdania są menedżerowie innych zespołów, którzy dobrze wiedzą, co święci się na rynku. Czy jeszcze w tym tygodniu Russ opuści Oklahomę?

Jeśli tak, będzie to koniec 11-letniej przygody, najdłuższej aktualnej więzi zawodnika z drużyną w całej lidze. Westbrook był ostatnim wyborem w Drafcie Supersonics, którzy chwilę później przenieśli do Oklahoma City. Zmieniając barwy, odda pałeczkę ,,najbardziej lojalnego” zawodnika Stephenowi Curry’emu, który w Oakland gra o rok krócej.

Wszystko wskazuje na to, że tak właśnie będzie. Thad Foucher, agent Westbrooka, Sam Presti, oraz sam Russ w trakcie kilku ostatnich dni dyskutują na temat potencjalnej wymiany. Wszyscy są zgodni, że będzie to najlepsze rozwiązanie i zmotywowani, by jak najszybciej dojść do porozumienia z nowym pracodawcą Westbrooka. Po oddaniu Paula George’a i Jeramiego Granta nikt nie ma wątplwości, że w Oklahomie rozpoczęła się przebudowa.

O ile oddanie George’a i Granta nie było trudne, o tyle znalezienie chętnego na 4-letni kontrakt wart 170 milionów dolarów nie wygląda na łatwe zadanie. Dodajmy do tego charakter Westbrooka i staje się ono niemal niewykonalne. Na szczęście dla Thunder, w lidze nadal obecny jest Pat Riley, który sprowadzając kilka dni temu Jimmy’ego Butlera przyznał:

Kiedy masz okazję sprowadzić 4-krotnego All-Stara, nie zastanawiasz się ani chwili.

Cóż, Russ ma na koncie 8 wyborów do Meczu Gwiazd. Niedawno po raz trzeci z rzędu zakończył sezon ze średnimi na poziomie triple-double. Heat od początku okienka szukali chętnych na Gorana Dragica. Po sprowadzeniu Butlera ich apetyt na sukces na Wschodzie wzrósł. Teraz, w obliczu słabszych niż w zeszłym sezonie Celtics, Raptors i Bucks, mają szansę połączyć ze sobą dwa bardzo oryginalne talenty i naprawdę zaistnieć.

Czy zaryzykują?

Grzegorz Kordylas
fot. Miami Herald
Czytaj także: Rewolucja w przepisach!