Houston Rockets pokonali Los Angeles Lakers w pierwszym meczu LeBrona Jamesa w Staples Center. Jednak większym echem od wyniku odbiła się bójka na 4 minuty przed końcem pomiędzy Chrisem Paulem, Rajonem Rondo i Brandonem Ingramem.

 

James Harden wjeżdżał na kosz i był faulowany przez Brandona Ingrama. Zawodnik Los Angeles Lakers się wściekł, bo sądził, że sędziowie są wyjątkowo szczodrzy dla gwiazdy Houston Rockets. Ingram stracił kontrolę i odepchnął Jamesa Hardena. To z kolei sprokurowało sytuację, w której Rajon Rondo i Chris Paul stanęli twarzą w twarz. Miało się skończyć na wymianie zdań, ale – według CP3 – Rajon na niego napluł, co wywołało serię zdarzeń, w której poleciało kilka ciosów.

SPRAWDŹ AKTUALNE KODY RABATOWE NA DUŻERABATY.PL

Zaczął Paul, oddał Rondo, a we wszystko wmieszał się jeszcze Ingram, który mógł CP3 wyrządzić poważną krzywdę, gdyby jego cios był równie precyzyjny co silny. Cała trójka została wyrzucona z parkietu i wiele wskazuje na to, że czeka ich kilka meczów przerwy od gry w koszykówkę. NBA nie puści płazem tak agresywnego zachowania. Potraktują to jako przykład i przedstawią konsekwencje, które będą nauczką dla całej ligi. Kwestią pozostaje to, czy Rondo naprawdę napluł w twarz CP3. Pojawiają się sprzeczne opinie i nie wszyscy są przekonani.

Czekamy zatem na werdykt ligi. Tak czy inaczej panowie odpoczną i zapłacą.

Zobacz także: Kemba MVP?
Michał Kajzerek
@mkajzerek