Rok w rok draftowej nocy towarzyszy ogromne napięcie i masa plotek dotyczących wyborów poszczególnych zespołów. Najwięcej dyskutuje się rzecz jasna o tym, kto zostanie numerem jeden. Tymczasem jeśli chodzi o nadchodzący Draft 2018, ta kwestia właśnie mogła się wyjaśnić.

 

DeAndre Ayton, skrzydłowy z Arizony, pojechał do Phoenix na pierwszy workout przed Draftem. W stolicy Arizony spodobało mu się na tyle, że postanowił zostać i obejrzeć z zawodnikami Suns wczorajszy mecz Finałów.

Po spotkaniu, na konferencji, powiedział wprost:

Wiem, że pójdę z jedynką. To moja opinia, nikt mi tego nie potwierdził. Myślę, że na to zasłużyłem. Ciężko pracowałem.

O swojej potencjalnej współpracy z Devinem Bookerem mówi jako o projekcie Shaq i Kobe 2.0

Naprawdę możemy dokonać tu wielkich rzeczy. Wystarczy iskra i stworzymy tu kulturę wygrywania.

Co o 19-latku mówi GM Suns, Ryan McDonough?

Szukaliśmy centra, który podciągnie naszą drużynę zarówno w ataku jak i w obronie. Myślę, że DeAndre ma dokładnie taki potencjał. [Podczas treningu] Wszystko poszło tak, jak się tego spodziewaliśmy. Oczywiście przyglądaliśmy się DeAndre gdy grał w Arizonie i oglądaliśmy jego mecze i treningi. Pokazał nam to, czego od niego oczekiwaliśmy.

To będzie mój 16. Draft i mogę na palcach jednej ręki policzyć zawodników z jego wymiarami, atletycznością, pracą nóg, wyczuciem. To bardzo unikatowy pakiet.

Wygląda więc na to, że obie strony mają się ku sobie. Co najważniejsze – Ayton zrezygnował z workoutów w innych klubach. On podjął już decyzję. Co na to Suns?

Draft 2018 odbędzie się w piątek 22 czerwca.

Grzegorz Kordylas
fot. NBA.com
Czytaj także: Warriors o krok od mistrzostwa NBA!