Już dziś o 20:30 rozpocznie się pierwszy półfinał Eurobasketu 2017. W rolach głównych Słoweńcy i Hiszpanie – obie drużyny nie przegrały na tym turnieju jeszcze ani jednego spotkania. Po stronie pierwszych, różnicę robią Goran Dragic i gwiazda przyszłości, Luka Doncic. Podopieczni Sergio Scariolo nie trafili jednak do tej pory na równych sobie i to oni są typowani jako faworyt dzisiejszego starcia.

 

20:30 Słowenia – Hiszpania (półfinał)

Wielka szkoda, że jednej z tych drużyn nie zobaczymy w finale. Zarówno Słowenia jak i Hiszpania zrobiły na nas ogromne wrażenie w ciągu ostatnich dwóch tygodni. W obu przypadkach zadziałało połączenie doświadczenia z młodością, na które w sumie aż 14 drużyn nie znalazło sposobu.

O ile w fazie grupowej Hiszpanie polegali w dużej mierze na Pau Gasolu, w ćwierćfinale pałeczkę przejął młodszy o pięć lat Marc i w drugiej połowie meczu z Niemcami dominował w ataku, zapewniając La Roja bezpieczną przewagę do końca spotkania. To właśnie on powinien być na celowniku słoweńskich obrońców. Anthony Randolph i Gasper Vidmar być może nie zatrzymali Kristapsa Porzingisa (34pkt), ale od czasu do czasu udawało im się pohamować jego zapędy w ataku i utrzymać daleko od kosza. Stamtąd jak doskonale wiemy Unicorn również potrafi zdobywać punkty, ale przeciwko Słowenii spudłował 6 z 7 rzutów za 3, a Łotysze po bardzo zaciętej walce musieli pożegnać się z turniejem.

S❤️nija ?????? #MiSlovenci

A post shared by Luka Doncic (@lukadoncic) on

Tym razem wysokim Słowenii będzie jeszcze trudniej. Zamiast skupić się wyłącznie na Gasolu, będą musieli podzielić swoją uwagę na drugiego z braci, Pau,  oraz Willy Hernangomeza. Niemcy do pewnego momentu dobrze radzili sobie z front-courtem Hiszpanii, jednak trudno było im utrzymać tę passę przez pełne 40 minut. W 3 kwarcie ćwierćfinałowej potyczki Marc Gasol praktycznie przejął mecz i chyba żadna z europejskich drużyn nie ma koncepcji na tak dobrze grających Hiszpanów.

Sprawdź produkty, które wybraliśmy dla Ciebie!

To, co nie musi udać się w obronie, można nadrobić jednak w ataku. Wystawienie Anthonego Randolpha w pierwszym składzie przeciwko Łotwie zaowocowało trzecią bronią po ofensywnej stronie parkietu. Randolph rzucił Łotyszom 18 punktów, trafiając 3 trójki i pomógł znakomitemu na tym turnieju duetowi Dragic-Doncic. To właśnie atak jest zabójczą bronią Słoweńców. Goran Dragic do tej pory nie miał sobie równych na jedynce. Dziś czeka go trudniejsze zadanie – Ricky Rubio na zmianę z Sergio Rodriguezem będą z pewnością zabierać mu siły po bronionej stronie parkietu. Dennis Schroder pokazał jednak, że w obronie ani Rubio, ani Rodriguez, nie mają odpowiedzi na szybkie wejścia pod kosz i rzuty z półdystansu. Nieobliczalny Luka Doncic znów może być jokerem, ale musimy pamiętać, że Hiszpanie na każdej z pięciu pozycji mają do dyspozycji równie groźnego zawodnika, co 18-letni Słoweniec.

Nawet tak dobrze spisująca się drużyna jak Słowenia przy Hiszpanach może stracić nieco swojego blasku. Goran Dragic wszedł podczas Eurobasketu 2017 na fenomenalny poziom i jeśli nie on, to nikt nie poprowadzi Słoweńców do wielkiego finału. Pierwszy półfinał rozpoczynamy już dziś o 20:30. Transmisja w TVP Sport i sport.tvp.pl

Grzegorz Kordylas
fot. FIBA
Czytaj także: Shved wprowadza Rosjan do półfinału!