Monty Williams został świeżo upieczonym trenerem Phoenix Suns. Zastąpił na tym stanowisku zwolnionego miesiąc temu Igora Kokoskova.

 

Williams w obecnym sezonie był asystentem Breta Browna w 76ers. W swoim dorobku ma również doświadczenie jako główny trener w New Orleans. W latach 2010-2015 osiągnął rekord 173-221 czyli 44%.

Monty obejmie posadę w wyraźnie najgorszym zespole zachodu. Suns zakończyli sezon z wynikiem 19-63. Ostatni raz w playoffs byli 10 lat temu. Na pocieszenie pozostaje fakt, że mają w składzie kilku naprawdę dobrych i młodych graczy, na których nowy trener może budować przyszłość. Devin Booker, Deandre Ayton czy Josh Jackson z pewnością potrafią grać w kosza. Dodatkowo zespół z Arizony ma szansę na wysoki numer w tegorocznym drafcie i realną szansę na zdobycie Ziona Williamsona.

Zatrudnienie Monty`ego Williamsa w Phoenix kończy również spekulacje na temat jego szans na posadę w LA Lakers. Był obok Tyronna Lue jednym z głównych kandydatów na stanowisko trenera Jeziorowców.

Życzymy Williamsowi powodzenia. Właściciel Suns Robert Sarver nie należy do osób cierpliwych i kooperatywnych. Od 2016 roku, czyli od zwolnienia Jefa Hornacka, Phoenix miało już 3 innych trenerów. Zdaje się, że problem wieloletnich, słabych wyników zespołu ma swoje korzenie gdzieś głębiej w organizacji Suns, jednak zawsze wina spada na trenera.

 

 

fot. Getty Images
Tomasz Kubień