Okazuje się, że Cleveland Cavaliers zwalniając Tyronna Lue stworzyli sobie dodatkowy kłopot. Larry Drew, który tymczasowo miał przejąć obowiązki pierwszego szkoleniowca, postawił zarządowi Cavaliers pewien warunek.

 

Tyronn Lue został zwolniony po sześciu meczach sezonu, bo nie dostarczył satysfakcjonującego wyniku. Cavs przegrali dotąd wszystkie mecze (0-6). Wielu ludzi w koszykarskim środowisku – mimo wszystko – tej decyzji nie rozumie. Koszykarze Cavs podziękowali Lue za ostatnie lata pracy. Trener również pożegnał się z ekipą  zachowując pełną klasę. Tymczasowo obowiązki pierwszego trenera przejąć miał dotychczasowy asystent – Larry Drew… ale chwila.

SPRAWDŹ AKTUALNE KODY RABATOWE NA DUŻERABATY.PL

Larry Drew postawił Cavs warunek. Według informacji Shamsa Charanii z The Athletic, Drew nie uzgodnił z Cavs warunków współpracy i nadal nie podjął decyzji w sprawie tymczasowego objęcia posady szkoleniowca. Dlaczego? Ponieważ domaga się przedłużenia swojego kontraktu, który obowiązuje do końca bieżącego sezonu. Jeżeli Cavs nie zagwarantują mu bezpieczeństwa, nie podejmie się pracy jako tymczasowy head-coach. Zatem zarząd został postawiony pod ścianą. Jak nie Drew to kto?

Drew jako pierwszy trener pracował z Atlantą Hawks i Milwaukee Bucks i zrobił w tym czasie bilans 128-102. W Cleveland pracuje od 2014 roku. W poprzednim sezonie zrobił z Cavs bilans 8-1 pod nieobecność Lue, gdy ten miał problemy zdrowotne. W Ohio cyrk na kółkach.

Zobacz także: Gobert to All-Star
fot. Kim Klement-USA TODAY Sports
Michał Kajzerek
@mkajzerek