Doc Rivers w niedawnym wywiadzie z Los Angeles Times przedstawił historię pozyskania Kawhi Leonarda. Według jego wersji, Clippers potrzebowali wsparcia dla MVP Finałów, skorzystali więc z faktu, że Thunder planowali przebudowę zespołu.

Odezwali się do Sama Prestiego i po oddaniu rekordowej liczby picków oraz Gallinariego i Gilgeousa-Alexandra pozyskali Paula George’a.

To wersja Doca Riversa. Sam Presti zna tę historię z nieco innej strony.

W wywiadzie z Roycem Youngiem z ESPN, Presti został zapytany, czy historia opowiedziana przez trenera Clippers jest prawdziwa.

Nie.

Nie znam kontekstu tych słów, no i nikt nas wcześniej nie pytał o komentarz. Ale nie – każdy wie, że zawodnicy tacy jak George i Westbrook są praktycznie niemożliwi do zakontraktowania w mniejszych miastach tej ligi i kiedy masz ich u siebie, robisz wszystko by ich zatrzymać.

Ta wersja się nie zgadza, jeśli spojrzeć na nią logicznie. Jeśli chcielibyśmy ich oddać, działalibyśmy dużo wcześniej i nie zakończyłoby się to prośbą o transfer od jednego z naszych najlepszych graczy.

Presti nie ma jednak żalu do żadnej ze stron.

Nie wydarzyło się nic niezgodnego z zasadami. PG rozegrał to jak profesjonalista. Nie była to rozmowa, którą chciałem przeprowadzić w środku okienka transferowego, ale sposób, w jaki do tego podszedł, pozwolił nam wyciągnąć z tego jak najwięcej korzyści.

Po utracie George’a, Thunder uruchomili plan B i oddali Westbrooka do Houston, stawiając na pełną przebudowę.

Grzegorz Kordylas
fot. Kim Klement-USA TODAY Sports
Czytaj także: Nowe eksperymenty w G League!