Carmelo Anthony wykorzystał opcję w swoim kontrakcie, ale zespół nie chce zawodnika w swoim składzie, dlatego wkrótce strony powinny dogadać tzw. buy-out. To będzie oznaczać, że Melo trafi na rynek wolnych agentów.

 

Oklahoma City Thunder w obecnym układzie zapłaci 310 milionów dolarów z tytułu płac zawodników oraz podatku od luksusu. Nikt nigdy w historii koszykówki nie wyłożył za sezon takich pieniędzy. Dlatego zarząd zespołu rozpoczął już pracę nad zbiciem tej horrendalnej liczby. Carmelo Anthony wykorzystał opcję, która za kolejny sezon powinna zapewnić mu 27,9 milionów dolarów. Jednak OKC nie chcą go w swoim składzie, mówiąc brutalnie. Dlatego zawodnik może porozumieć się z zespołem w sprawie wykupienia jego umowy. To uczyniłoby go wolnym agentem.

Wyprzedaż w Nike! Z kodem 20EXTRA dodatkowe 20% rabatu do rzeczy na wyprzedaży!

Pozbycie się umowy Anthony’ego pozwoliłoby oszczędzić Thunder około… 100 milionów dolarów! Thunder mogą skorzystać z tzw. stretch-provision i rozciągnąć umowę Melo na kilka kolejnych lat. Rzekomo już zęby na zawodnika ostrzą sobie Houston Rockets, Los Angeles Clippers oraz Miami Heat. Nic nie wskazuje na to, by ktokolwiek chciał z OKC handlować za kontrakt Anthony’ego. Poza tym zawodnik może zawetować ewentualną wymianę. Zawodnik nie pasuje do rotacji Thunder, więc raczej nie ma mowy o jego powrocie do składu. Zresztą po sezonie Melo sam mówił, że nie jest typem gracza, jakiego oczekiwał od niego Billy Donovan.

Zobacz także: Pop emocjonalnie się pożegnał z Parkerem
fot. Rocky Widner
Michał Kajzerek
@mkajzerek