Przez większość sezonu OKC Thunder byli trzecią siłą Zachodu, wyrastając na poważnego kandydata do namieszania w play offs. Podczas gdy Rockets, Spurs i inne zespoły aspirujące do mistrzostwa parały się z wieloma problemami, ekipa Billy’ego Donovana wydawała się mieć wszystko pod kontrolą.

 

Wystarczył jednak gorszy miesiąc, by Russell Westbrook i spółka z przerażeniem spoglądali w tabelę Zachodu. W jej obecnym układzie, Thunder zamykają czołową ósemkę i w pierwszej rundzie trafiają na Golden State Warriors. Oczywiście jedno zwycięstwo w tą czy w drugą może zadecydować nawet o awansie o kilka miejsc w górę, jednak kibice w OKC mają powody do obaw. Po przerwie na All-Star Weekend Thunder przegrali 10 z 15 spotkań i muszą szybko się obudzić, jeśli nie chcą powtórki z minionego sezonu.

Toronto Raptors – Oklahoma City Thunder 123:114

Thunder mają 10 spotkań, żeby poprawić swoją pozycję w tabeli, a pierwszym z nich będzie rewanż na Raptors w Kanadzie. Niewiele brakowało, aby podopieczni Billy’ego Donovana udawali się do Toronto w wybornych nastrojach. Dzisiejszej nocy Thunder uhonorowali uwielbianego przez kibiców Nicka Collisona, wieszając jego koszulkę pod kopuła hali. 2 godziny później Russell Westbrook (42pkt/11zb) i Paul George poprowadzili zespół do comebacku – Thunder odrobili 11 punktów w 3,5 minuty i na mniej niż pięć sekund przed końcem Russ zapewnił im dogrywkę. W niej sprawy potoczyły się jednak zupełnie nie po ich myśli.

Kawhi Leonard (22pkt) i Pascal Siakam (33pkt) byli momentami dla Thunder zbyt szybcy i zbyt nieprzewidywalni. Brak Kyle’a Lowry’ego ani trochę nie przeszkodził Raptors w rozpracowywaniu rywali. Z pomocą Freda VanVleet’a i Danny’ego Greena cały zespół znakomicie się uzupełniał i nie licząc końcówki spotkania, w której Thunder trafili kilka wielkich rzutów, miał to widowisko pod kontrolą. Dopiero na 30 sekund przed końcem dogrywki gospodarzom udało się zdobyć punkty, nic nie dające, bowiem losy spotkania rozstrzygnęły się chwilę wcześniej. Thunder przegrali czwarty mecz z rzędu, a przed nimi naprawdę ciężki terminarz.

Do końca sezonu 10 spotkań, w tym czasie Russ i spółka zmierzą się m.in. z Raptors, Pacers, Nuggets, Pistons, Rockets i Bucks. Na chwilę obecną identyczny bilans mają Spurs i Clippers, a w zasięgu wzroku są Utah Jazz. Wyścig o najlepszą pozycję wyjściową na play offy może przynieść nam wiele rozwiązań i całkiem prawdopodobne, że do ostatniego dnia sezonu nie poznamy większości par na Zachodzie.

fot. Zach Beeker
Czytaj także: Za rączkę Embiida!