Od kilku miesięcy sytuacja Kawhi Leonarda spędzała sen z powiek kibiców i działaczy San Antonio Spurs oraz drużyn, które teoretycznie miały szansę pozyskać MVP Finałów z 2014 roku. Kiedy doszło do wymiany, okazało się, że część ,,show” skradł DeMar DeRozan, którego działacze Raptors jeszcze niedawno zapewniali, że w następnym sezonie nadal będzie grał w Toronto.

 

Nie było to jednak pierwsze, ani też najbardziej zaskakujące rozstanie tego millenium. Poniżej przyglądamy się pięciu sytuacjom, w których zmiana barw klubowych wstrząsnęła ligą.

 

5. Ray Allen (Boston Celtics -> Miami Heat, 2012)

Ruch, który zapoczątkował rozpad jednej z najbardziej dominujących drużyn w NBA w latach 2007-2012. W 2007 roku Ray Allen, Paul Pierce i Kevin Garnett postanowili połączyć siły. KG i Ray dołączyli do Pierce’a w Bostonie i już w pierwszym sezonie wspólnej gry sięgnęli po mistrzostwo NBA. Wkrótce miało okazać się, że był to jedyny tytuł, który zdobyli razem, ale nie jedyny w dorobku Allena. W 2012 roku Celtics stoczyli nieprawdopodobny bój z Miami Heat w Finałach Konferencji. Dzięki trafieniu Pierce’a w Game 5, C’s prowadzili w serii 3-2 i byli o krok od awansu do trzecich Finałów na przestrzeni 6 lat. Ostatecznie to James i spółka wyszli zwycięsko z tego pojedynku i to oni kilka tygodni później wznosili w górę puchar Larry’ego O’Briena. Latem Allen zszokował wszystkich i ogłosił przenosiny do Miami, które okazały się dla niego strzałem w dziesiątkę. Heat wygrali tytuł po raz drugi z rzędu, a Ray zasłynął jednym z najważniejszych rzutów w historii Finałów.

W Bostonie, gdzie przez lata był uwielbiany i gdzie pobił rekord trójek NBA należący do Reggiego Millera, stracił jednak kilku przyjaciół. W pierwszym meczu przeciwko Celtics po przenosinach nie mógł liczyć nawet na przybicie piątki z Kevinem Garnettem, a cała ówczesna ekipa jeszcze kilka tygodni temu wspominała tamtą decyzję z niesmakiem.

4. Vince Carter (Toronto Raptors -> New Jersey Nets, 2004)

Vince Carter był pierwszą supergwiazdą w barwach Toronto Raptors. To tutaj spędził 6 pierwszych lat swojej kariery, wygrał słynny Konkurs Wsadów 2000 i toczył boje m.in. z Allenem Iversonem w play-offs. Publiczność w Toronto nadała mu przydomek Air Canada, który pozostaje w użyciu do dziś.

W sezonie 2003/2004 Raptors nie zakwalifikowali się do play-offs i wiadomo było, że w klubie potrzebne są zmiany. Grupa właścicieli –  Maple Leaf Sports & Entertainment i prezydent klubu, Richard Peddie, postanowiła zwolnić Generalnego Menedżera Glena Grunwalda i cały sztab szkoleniowy, jednocześnie obiecując niezadowolonemu z takiego obrotu sytuacji Carterowi, że mają na celu zbudowanie w Toronto zwycięskiej organizacji i sprowadzenie choćby Steve’a Nasha. Słowa nie przeszły jednak w czyny – nowo zatrudniony GM zapowiedział, że nie interesuje go, ile meczów drużyna wygra w nowym sezonie. W prasie momentalnie pojawiły się wieści o niezadowoleniu zawodnika. Oliwy do ognia dolał nowy trener – Sam Mitchell, który na początku nowego sezonu często sadzał Cartera na ławce. Wreszcie, w grudniu 2004 roku Raptors wytransferowali Cartera do Nets w zamian za Alonzo Mourninga, Aarona Williamsa i Erica Williamsa, a publiczność w Toronto, która jeszcze kilka miesięcy wcześniej prosiła Cartera o pozostanie, wybuczała go przy okazji powrotu do hali Raptors w nowych barwach.

3. Kevin Durant (Oklahoma City Thunder -> Golden State Warriors, 2016)

Najświeższa ze wszystkich pięciu historii. W sezonie 2015/2016 Golden State Warriors wygrali rekordowe 73 mecze sezonu regularnego. Kilka tygodni później byli o krok od odpadnięcia w Finałach Konferencji – Thunder napędzani przez Duranta i Westbrooka mieli ich na widelcu i prowadzili w serii już 3-1. Dubs wrócili do żywych, m.in. dzięki legendarnej postawie Klaya Thompsona w Game 6 i ostatecznie to oni awansowali do Finałów, gdzie sami roztrwonili identyczną przewagę.

Latem 2016 roku Andre Iguodala, Stephen Curry, Klay Thompson i Draymond Green, spotkali się z Kevinem w posiadłości w The Hamptons, by namówić go na wspólną grę. Kiedy decyzja Duranta wyszła na jaw, fani w całych Stanach momentalnie nadali mu przydomek snake, a line-up z ww. piątką do dziś nazywa się Hamptons Five. Media podchwyciły temat i do dziś starają się rozdmuchać beef między KD a Russellem Westbrookiem. Samemu Kevinowi przenosiny do Oakland wyszły na dobre – w dwóch sezonach z rzędu zdobył z Warriors mistrzostwo NBA i został wybrany MVP Finałów, a także nabrał sporo dystansu do siebie i hejterów, którzy nie dają mu spokoju nawet na chwilę.

2. Shaquille O’Neal (Los Angeles Lakers -> Miami Heat, 2004)

Latem 2003 Lakers skompletowali prawdopodobnie najbardziej przerażającą drużynę XXI wieku. Do Kobe’go i Shaq’a dołączyli Karl Malone i Gary Payton, a ekipa z LA momentalnie stała się faworytem do zdobycia tytułu. W praktyce okazało się to dużo trudniejsze – w trakcie sezonu regularnego Malone często borykał się kontuzjami, a między Bryantem i O’Nealem nadal dochodziło do kłótni, które trwały od wielu lat. Mimo tego Lakers awansowali do Finałów, gdzie gładko polegli jednak z grającymi twardą, lecz bardzo inteligentną koszykówkę Detroit Pistons. Po Finałach, Tex Winter, asystent Phila Jacksona i ojciec słynnej ofensywy trójkątów, powiedział:

Shaq pokonał sam siebie w tych Finałach. Grał zbyt pasywnie. Miał jeden wspaniały występ. Zawsze interesuje go przede wszystkim zdobywanie punktów, ale nie był nawet w połowie tak skoncentrowany na defensywie i zbiórkach.

O’Neal czuł się sfrustrowany komentarzami Generalnego Menedżera Mitcha Kupchaka i odejściem Phila Jacksona. Czuł także, że w konflikcie gwiazdorów Lakers faworyzują Bryanta. 14 lipca 2004 roku Lakers wymienili swojego centra za Lamara Odoma, Carona Butlera i Briana Granta. Dwa lata później Shaq do spółki z D-Wadem zdobył swój czwarty tytuł. Dziś jego konflikt z Lakers to już przeszłość – klub uhonorował go wspaniałym pomnikiem przed Staples Center, a 2013 roku pod kopułą hali zawisła koszulka z numerem 34.

1. LeBron James (Cleveland Cavaliers -> Miami Heat, 2010)

lebron james lakers

Najsłynniejsze i wzbudzające najwięcej kontrowersji rozstanie w nowoczesnej, a być może i w całej historii NBA. Po 7 latach bez tytułu w Cleveland, LeBron James był najgorętszym wolnym agentem na rynku. Plotek na temat jego przenosin nie było końca, a sam zawodnik postanowił to wykorzystać i wraz z ESPN zorganizować godzinny program, w którym ogłosi swoją decyzję. The Decision okazała się jedną z największych PR-owych klap w nowoczesnej historii sportu. James ogłosił przenosiny do Miami, na ulicach Cleveland zapłonęły jego koszulki, a całe przedsięwzięcie, choć przyniosło ogromny dochód przeznaczony w całości na cele charytatywne, doczekało się jedynie słów krytyki. Z perspektywy czasu wiemy już, że to posunięcie było dla Jamesa strzałem w dziesiątkę. Po 4 latach LeBron wrócił do Cleveland i zdobył dla Cavs upragniony tytuł. W latach 2010-2014 był jednak prawdopodobnie jednym z najgorzej odbieranych sportowców w całej Ameryce.

Grzegorz Kordylas
Czytaj także: Isaiah Thomas ostro o sytuacji DeRozana!